Wpis z mikrobloga

Dlaczego w Polsce nie wprowadzi się prawa takiego jak np na Islandii, że aby mieć psa w bloku, to trzeba mieć zgodę wspólnoty? Normalni ludzie mogliby żyć bez odgłosu ujadania za ścianą, bez smrodu kundla na klatce, bez gówna przez blokiem, bez obszczanej elewacji. A psiarze po prostu koncentrowaliby się w innych blokach, gdzie nawzajem cieszyli by się ujadaniem, smrodem i syfem, który tak lubią.

Jesteś za?
#psiarze #psy #pytaniedoeksperta #pytanie
  • 163
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
Przecież każda wspólnota by wyrażała zgodę


@mayek: u mnie tylko ok 15% mieszkańców na psy i na zebraniu wspólnoty jest poruszany temat syfu jaki robią, więc z tą zgodą, to bym się nie rozpędzał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 8
Szkolenie eliminuje wszytsko co mówisz z samego tylko faktu, że trzeba za nie zapłacić i je odbyć, co ogranicza ludzi tylko do tych, którzy chcą mieć psa i poświęcić na to coś więcej niż pieniądze.


@KRCZVSK: w jaki sposób szkolenie eliminuje smród psa? Wiem, wy go nie czujecie, bo śpicie z nimi w jednym pokoju i do tego smrodu przywykliście.
  • Odpowiedz
@nowszyja: ja bym poszedł o krok dalej i zrobił prawo takie jak w Szwajcarii. Kapiesz się po 22, to cyk skarga od sąsiada na policję że zakłócasz ciszę nocną i mandacik.
  • Odpowiedz
@PurpleHaze: koledzy nie mówili tylko o zusie. Próbowali też przekazać, że w społeczeństwie bez ludzi młodych, to te mityczne oszczędności nie będą wiele warte, bo nie za bardzo będzie jak wymienić je na usługi (bo tych nie za bardzo będzie miał kto wykonywać). Będzie dużo starych dziadów (załóżmy że nawet z oszczędnościami), ale mało młodych chcących wymienić swoje usługi za te pieniądze z oszczędności.
  • Odpowiedz
  • 21
@Bialaherbata: nie twoja sprawa, bo gdyby tak było, to byśmy pozwalali na trzymanie świń hodowlanych w mieszkaniach. Psy hałasują, śmierdzą i zasyfiają przestrzeń wspólną. A tu chodzi o rozwiązanie, gdzie wy psiarze żylibyście między sobą, więc nie wiem dlaczego się przed tym bronicie? Przecież kochacie pieski, to im więcej ich wokół was, tym lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Potwierdza się, że psiarze to przegrywy nie mające szans na związek, a pies jest substytutem partnera/dziecka. Za niedługo będziecie się z nimi jeszcze r----ć.


@nowszyja: przecież im się już p------i do takiego stopnia, że wożą tych pchlarzy w wózkach jak dla dzieci i robią sobie z nimi sesje ślubne.
  • Odpowiedz
bo śpicie z nimi w jednym pokoju i do tego smrodu przywykliście.


@nowszyja: przcież oni śpią z tymi kundlami w jednym łóżku a nie tylko w tym samym pokoju. Brudasy.
  • Odpowiedz
nie twoja sprawa,


@nowszyja: to czyja sprawa, jeśli to moje mieszkanie, a może to jednak nie jest moje mieszkanie? Od kiedy osoba trzecia ma decydować, jaki kolor mam w pokoju, czy mam syf, czy schludnie? Czy mam kartę graficzną od zielonych czy też od czerwonych?

Jeśli to nie moja sprawa, to tym bardziej nie twoja
  • Odpowiedz
  • 3
@nowszyja samochodzik tez za zgoda wspolnoty, to tylko zbedny luksus, zabaweczki dla niedojrzalych emocjonalnie chlopcysiow, kopca, parkuja gdzie popadnie, nie umieja jezdzic, no i ofc dra p---e x)
  • Odpowiedz
Jakim trzeba być odklejonym debilem, żeby twierdzić, że dzieci nie mają znaczenia w społeczeństwie. I nie chodzi wcale o emerytury. Mają i to ogromne. Przypominam również, że każdy z nas był kiedyś dzieckiem.
  • Odpowiedz
@Fikster: To ciekawe. Miałem rok temu kupić dom (stać mnie). Dosłownie każdy dom który oglądałem miał w sąsiedztwie domy z wielkimi głośnymi psami. Dlatego zrezygnowałem. W bloku przynajmniej łatwiej coś wyegzekwować jak pies ujada.
  • Odpowiedz