Wpis z mikrobloga

Mireczki, proszę mądrych ludzi o poradę - jak radzicie sobie w sytuacjach, w których musicie ustalić cenę czegoś, na czym średnio się znacie?

Przykładowo:

- mam łazienkę do zrobienia, dzwonię do typa i on mówi "panie to będzie 20 tysięcy". tylko że ja nie wiem czy te 20 tysięcy to dużo czy mało xD i jak tu negocjować
- mam do zrobienia w samochodzie parę rzeczy, googluję że to wyjdzie teoretycznie koło 2000 zł, dzwonię do mechanika i on mówi ze 2500 - to co, mam się powołać na tę wycenę znalezioną w internecie, czy odpuszczać?

Ogólnie będę wdzięczny za protipy w szeroko rozumianym temacie negocjacji cen i ogólnie bycia dorosłym człowiekiem

#kiciochpyta #remontujzwykopem #motoryzacja #pytaniedoeksperta
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zurawinazmusztarda: Ja nie ustalam ceny, a szukam w rodzinie, po znajomych kogoś kto się na tym zna. Zazwyczaj bez problemu znajduję potrzebne osoby przez rodzinę/znajomych. czy to od fundamentów, murowania, czy mechaników, albo elektryków. Jak się pokusiłem o dekarza samodzielnie to... nie będę opowiadał jakie były tego konsekwencje, ale pogięta blacha to najmniejszy problem.
  • Odpowiedz
@PiotrFr: @Anhed @paluszki_rybne @paluszki_rybne @KwadratPolski @spyyke dziękuję za rady coledzy, widzę że praktycznie uniwersalną poradą jest podzwonić w kilka miejsc. tylko jakoś mi tak głupio po usłyszeniu ceny mówić "ok to ja jeszcze zadzwonię gdzieś indziej" no ale muszę to przezwyciężyć myślę.

jeszcze pytanie: załóżmy, że widełki na jakąś robotę to przykładowo 20-30k. Umawiam się z fachowcem że przyjdzie i dokona dokładnej wyceny i powiedzmy
  • Odpowiedz
  • 1
@zurawinazmusztarda w pierwszym przypadku mówisz, że się zastanowisz i ewentualnie się jeszcze odezwiesz. Nie przepraszaj, że żyjesz. Nie chcieć dać się wyruchać to prawo człowieka, a nie obraza majestatu pana mechanika czy kafelkarza xd

Jak chcesz negocjować, to negocjujesz, mówisz a że dostałeś też ofertę trochę tańszą, a że drogo trochę, a że coś tam, a czy może byśmy coś z tego dali radę urwać itp. z kafelkarzem raczej nie potrzeba
  • Odpowiedz
mówisz, że się zastanowisz i ewentualnie się jeszcze odezwiesz. Nie przepraszaj, że żyjesz. Nie chcieć dać się wyruchać to prawo człowieka, a nie obraza majestatu pana mechanika czy kafelkarza xd


@spyyke: chciałem napisać coś podobnego, ale ująłeś to wspaniale 10/10. majstry właśnie typu budowlaniec czy mechanik to dzisiaj zamiast dzień dobry odpowiada s--------j nie mam czasu na ciebie biedaku, a głupi ludzie i tak walą do nich drzwiami i oknami
  • Odpowiedz