Wpis z mikrobloga

  • 4
@Ariel_Rapaport to już jest upraszczanie rzeczywistości, związek to dwie osoby i jak są już poważne problemy to zazwyczaj obie osoby są winne, no a przede wszystkim to chyba problemy z komunikacją, bo to jest problem numer 1 w związkach
  • Odpowiedz
  • 2
@onepnch mimo wszystko to nadal bardziej skomplikowane, w opisanej sytuacji mężczyzna robi rzeczy, licząc, że kobieta się domyśli i odwdzięczy, więc tu leży też komunikacja i może terapia jest potrzebna
  • Odpowiedz
@solejukowski: w sumie to w ciągu pokolenia doszliśmy do sytuacji, gdzie jasno widać że niektórym się sufit na głowy s--------ł.
Jak wspominam małżeństwa w rodzinie, które obserwowałem jako dzieciak to pamiętam przede wszystkim wspólne dorabianie się, cierpliwość do siebie i ogrom ciężkiej pracy. Jest dużo cech charakteru, które są niezbędne w szczęśliwym małżeństwie i na pewno nie są to chore wymagania do siebie nawzajem.
Zapytacie czy uważam że wielu babom
  • Odpowiedz