Wpis z mikrobloga

#budujzwykopem #prawo #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #nieruchomosci
Cześć Wam, niedawno odebrałem mieszkanie od dewelopera (stan deweloperski) i mam problem, ponieważ z obiecanych dwóch wejść na teren inwestycji, jest tylko jedno. Dla mnie to problem, bo muszę pedałować 15 minut dłużej na około, a w sumie w prospekcie informacyjnym jest jak byk zaznaczone to wejście.
Deweloper to tłumaczy tym, że dowiedzieli sie po czasie, że ta działka, na którą jest wyjście - nie należy do nich, ani nie jest ona publiczna, tylko należy do kogoś (taki wąski pasek o szerokości 1m, który de facto jest ścieżką, ale od niedawna ktoś postawił tam ogrodzenie od drugiej strony, wyraźnie zaznaczając swoją własność). Deweloper obiecuje, że w ramach kolejnego etapu inwestycji (docelowo inwestycja ma 4 etapy, ja kupiłem mieszkanie w pierwszym) - on podjął już jakieś kroki prawne i coś z tym zrobi i ta furtka będzie, ale twierdzi, że to melodia raczej roku- dwóch.
A mi się czekać nie chce, bo jak słyszę takie gadanie to zakładam, że i za 20 lat to nie powstanie.
Co w takiej sytuacji mogę zrobić? Prospekt jest częścią umowy i tam ta bramka jest zaznaczona w pierwszym etapie - pozostałe etapy na prospekcie i poglądowym planie zagospodarowania są wyszarzone, więc de facto mnie one nie dotyczą.
Jedyną kwestią, która budzi moją wątpliwość jest zwrot pod mapką inwestycji (i tegoż prospektu) "Wygląd budynku oraz zagospodarowanie terenu mają charakter poglądowy i mogą ulec zmianie na etapie realizacji. Zmianie nie ulegną istotne cechy świadczenia oraz funkcjonalność budynku. Układ zieleni i komunikacji może ulec zmianie".
Niemniej wydawałoby się to abstrakcyjne, że jedno z dwóch wejść może ulec zmianie, tj. usunięciu, a my, mieszkańcy możemy się tylko uśmiechać.
Poza tym jest jeszcze kilka pomniejszych kwestii, które mnie irytują na linii mieszkańcy-deweloper-zarządca, dlatego zbiera się we mnie ciśnienie i chęć działania.
Pozdr.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co w takiej sytuacji mogę zrobić?


@w00nski: nic

Zmianie nie ulegną istotne cechy świadczenia oraz funkcjonalność budynku. Układ zieleni i komunikacji może ulec zmianie


tu masz swoją odpowiedź.
  • Odpowiedz
Prospekt jest częścią umowy

@w00nski: A masz tak napisane czarno na białym w tej "umowie"? Druga kwestia:

Niemniej wydawałoby się to abstrakcyjne, że jedno z dwóch wejść może ulec zmianie, tj. usunięciu, a my, mieszkańcy możemy się tylko uśmiechać.

Tak, możecie się tylko uśmiechać. Sprawdzasz przed zakupem stan prawny wszystkiego co jest przedmiotem zakupu oraz jego otoczeniem. Piszesz wyraźnie, że furtka była na teren obcy, prywatny - nie wiedziałeś, że
  • Odpowiedz
ale twierdzi, że to melodia raczej roku- dwóch.


@w00nski: zapomnij, ze kiedykolwiek to zrobi, no chyba ze wlasciciel tej drugiej dzialki sam to ogarnie xD a co mozesz zrobic? pewnie zrezygnowac z mieszkania, a deweloper je sprzeda 50% drozej.
  • Odpowiedz
@w00nski: deweloperzy mają w dupie ludzi którym się leje woda i sypie sufit na głowę

wyobraź sobie jak głęboko w 4 literach ma ciebie jak mu zawracasz łeb tą furtką xD
  • Odpowiedz
Co w takiej sytuacji mogę zrobić?


@w00nski: Droga cywilna, ale jeśli w umowie masz, że układ komunikacji może ulec zmianie, to nie będzie to łatwe.

Ustal najpierw, co chcesz osiągnąć (furtki nie wymusisz) - możesz próbować walczyć o obniżenie ceny.
Idź do papugi dobrego specjalizujacego się w nieruchach, pierwsza rozmowa jest często za free - zobacz,
  • Odpowiedz