Wpis z mikrobloga

@jmuhha: A co można zrobić - zapamiętałabym, że ci to jacyś po*ebani. Pomijając hałas, bo kij w to już, ale raz, że to mega niehigieniczne i dwa, że trzeba być idiotą, żeby odrzucić dobrodziejstwa cywilizacji (monitoring porodu, łatwy dostęp do lekarza w razie problemów, znieczulenie) na rzecz w sumie kij wie czego.
  • Odpowiedz
@not_me: Z jednej strony rozumie, w przypadku problemów pewnie lepiej mieć zaplecze. Jednak poród to (z reguły) nie operacja chirurgiczna a naturalny proces który się tylko obserwuje. Sam byłem zaskoczony przy pierwszym porodzie przy którym byłem, że nie wygląda to tak jak na filmach ;) Położna zagląda co kilkadziesiąt minut a kobieta jest sama lub z partnerem, lekarz pojawia się na chwile parcia lub poważnych problemów ( bo kto by
  • Odpowiedz