Wpis z mikrobloga

Mirki i Mirabelki, potrzebuję Waszej sugestii, pomysłu.

Wybieram się za kilka miesięcy na ślub do Australii. W związku z tym rozglądam się za nietuzinkowym, ale z polskim akcentem prezentem.
Ślubuje mój szwagier (gość bliżej 50 wiosenek już, to raczej istotne przy szukaniu prezentu) a wybranka jest rodowitą Australijką.

Cena nie musi być wygórowana. Kasy mają akurat w opór, więc liczy się przede wszystkim dobry pomysł. Zaznaczam jednak, że kamień do kiszenia kapusty czy bocian odpada.

Z tego co przewijało się kiedyś przy ich wizycie w Polsce, to dużym zainteresowaniem i pożądaniem stoi tam bursztyn. Myślałem nad tym, jakiś polski akcent w tym jest. Tylko po za materią brakuje mi tu formy. Biżuteria? Coś z wystroju domowego?

Drugi pomysł, to zegarek polskiej produkcji. Nie ma ich wiele na rynku typowo rodzimych marek, które bezpośrednio by się z nazwy z Polską kojarzyły. Oczywiście jakieś są, ale design powiedziałbym średni.

Ogółem chciałbym się zamknąć w kwocie do max 3 tys. zł. Dużo, mało? Nie wiem na ile ten budżet może wystarczyć. Tak jak wspomniałem jednak, mniej niż wartość materialna liczy się treść i forma. Coś nietuzinkowego, polskiego.

Za wszelkie sugestie i pomysły wielkie dzięki!

#prezent #prezenty #slub #pytaniedoeksperta #pytanie #bursztyn #zegarki #zegarek #pomyslnaprezent #australia
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie zamykam się oczywiście z pytaniem po otrzymaniu jednej odpowiedzi ;)

Napisałem do ww. watchmakera, ale podejrzewam, że cena zdecydowanie przerośnie mój budżet, dlatego z chęcią przyjmę więcej sugestii i pomysłów :)
  • Odpowiedz
@Fist_Of_Truth: No ale ten zegarek to dla młodej czy dla młodego? No i jak wydasz dużo kapusty, a zegarek nie przypadnie do gustu, i trafi do szuflady? Zegarek na prezent to zawsze ryzyko... Ja odradzam.
  • Odpowiedz
@Def_: Jeśli chodzi o zegarek, to obu po jednym.
Zgadzam się, że to ryzyko, ale myślę raczej o zegarku, który miałby jakąś wartość kolekcjonerską, albo sentymentalną. Nie musi być do noszenia na co dzień, ale gdyby spełniał taką funkcję na sporadyczne okazje, to byłoby idealnie.

Jak najbardziej skłaniam się też ku jakiemuś pojedynczemu prezentowi. Nie musi to być nic praktycznego ani w opór drogiego. Jak wspomniałem, niczego im nie brak.
  • Odpowiedz