Wpis z mikrobloga

#fizyka #nauka #pytaniedoeksperta #wykopsmokersclub

Kiedyś słyszałem, że świeczka jest w stanie zmniejszyć ilość unoszącego się w powietrzu dymu papierosowego, przez co szybciej znika on z pomieszczenia, w którym paliło się papierosa. Oczywiście jest to totalna bzdura. Próbowałem różnych sposobów. Zamykałem drzwi, otwierałem okno, włączałem pochłaniacz nad kuchnią gazową i nic to nie dało. Zapaliłem więc najmniejszy palnik i coś drgnęło, następnym razem uruchomiłem pochłaniacz, odkręciłem 3 z 4 kurków z gazem, które płonąc wytwarzały całkiem sporo ciepła, zapaliłem papierosa i po jego wypaleniu nie widziałem już w kuchni dymu. Zapach świeżo palonych papierosów znika już po kilku minutach od zaprzestania palenia, nie widać też dymu, który unosił się w kuchni po wypaleniu papierosa przy otwartym oknie z włączonym pochłaniaczem. Zamknąłem drzwi dla spotęgowania efektu, nie sprawdzałem czy same palniki ogrzewające powietrze w pomieszczeniu są w stanie usunąć z niego dym, ale to dział i to całkiem nieźle. Czy jest to kwestia rozgrzanego powietrza, które łatwiej unosi się do góry, ucieka przez okno i szyb wentylacyjny czy ogień "spala dym" (jak dla mnie brzmi to dość idiotycznie, ale o "spalaniu dymu papierosowego" słyszałem wiele razy, nawet kiedyś zostałem poproszony o zapalenie świeczki żeby bym szybciej zniknął, ale to nie działa, przynajmniej ja nie zauważyłem jakiegoś pozytywnego efektu)?
tojestmultikonto - #fizyka #nauka #pytaniedoeksperta #wykopsmokersclub

Kiedyś słysza...

źródło: photo-1653434356943-93ba8235ca08

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach