Wpis z mikrobloga

Co to jest za opowieść z mchu i paproci o tym Obwodzie Kaliningradzkim?

Jaki to on potężny, ufortyfikowany, niezatapialny lotniskowiec, baza przepotężnej floty.
Radary i systemy rakietowe z bańką antydostępową na 3/4 Polski i pół Bałtyku.
Iskandery w 15 minut zniszczą wszystkie cele wojskowe w promieniu 500km itp.
Lotnictwo gotowe w każdej chwili zniszczyć Europę bronią jądrową.

Przecież to są takie bzdury że szok.
W obecnej rzeczywistości Obw. Kaliningadzki to jest po prostu zakładnik w rękach NATO.
To jest coś co będzie jednym z istotnych argumentów żeby Rosja nie fikała zachodowi, bo jak fiknie to właśnie pierwsze co straci to kontrolę nad Królewcem.

To jest teren dla Rosji bardzo cenny, ale zupełnie nie do obrony dla nich.
Otoczony ze wszystkich stron przez NATO nie żaden "lotniskowiec", a gotowy kocioł do pacyfikacji.

Przesmyk Suwalski nie dość że bardzo kosztowny do przejęcia, to wcale nie rozwiązujący problemów logistycznych, a do tego równie trudny do utrzymania.
Bardzo niepewny sojusznik w postaci Białorusi dokłada im jeszcze większego ryzyka.

Obwód Kalinigradzki to wrzód na dupie dla obronności Rosji, a nie żadna przewaga.

#rosja #wojna #kaliningrad #krolewiec
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hellfirehe Ja w ogóle mam wrażenie, że ziemniaczany bardzo chętnie uwolniłby się z objęć rusków i w razie konfliktu rosja-NATO od razu by skapitulował i przeszedł na naszą stronę. Do tej pory jest zmuszany do wszystkiego siłą, a to by było tak naprawdę jedyne dobre wyjście dla Białorusi. Jednocześnie nie dostają w-------u od sojuszu i wymykają się spod onucy.
  • Odpowiedz
@infinityink: Są to tylko twoje fantazje. Gospodarka Białorusi opiera się o rafinację rosyjskiej ropy zakupionej o zaniżonej cenie (względem rynkowej).
Oraz import kiepskich produktów do Rosji.
  • Odpowiedz