Wpis z mikrobloga

Słuchajcie jak to jest, jestem w Malborku czekam 2 godziny na turystów i chciałem polatać erobem nad zamkiem. Mam uprawnienia, dronetower pokazuje że ok nie ma żadnej strefy zakazu nad zamkiem, nawet dzwoniłem na wieżę i mogę latać, ale ochrona zamkowa mówi że nie mogę. Nie ma żadnych tablic ani informacji zakazujących. Dzwonię na zamek przekierowują mnie do szefa ochrony który mówi że nie, dobra rozumiem, że nie mogę startowac z terenu zamku ale pójdę przez rzekę i tam wystartuje, ale szef ochrony mówi że Jaśle na mnie policję. Dzwonię na policję a tam mówią że nic nie wiedzą o zakazie, mam dzwonić dalej, dalej też nie, dzwonię do samego komendanta ale nie odbiera. Ktoś wie jak to jest i kto ma rację?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lucass3d: jak w malborku nie ma żadnych stref zakazanych do 20-40 metrow to lataj. dobrze że uważasz ale chyba przesadzasz z dzwonieniem na ochronę zamku, ciecie zawsze powiedzą że nie. Po prostu bym nie wlatywał za bardzo NAD zamek za blisko i tyle..ale ogólnie już nie lubię latać ludziom nad głowami hehe
  • Odpowiedz
  • 1
Nie no nie chce im nad samą głową latac raczej wysoko żeby całość ująć, bym nie pytał ochrony ale przypadkiem sie dowiedziałem od zamkowej przewodniczki że nie mogę wiec zacząłem drążyć o co chodzi. Wyglada na to że szef ochrony jest zamkowym szeryfem i straszy policja która nie widzi problemu.
  • Odpowiedz