Wpis z mikrobloga

Dlatego nienawidzę kotów. No, oprócz tego wstrętnego zapachu w domu każdego kociarza. I nie, to czuć także, gdy siersciuch jest wykastrowany. Możesz wmawiać sobie inaczej, ale to czuć. Obrzydliwy, ostry zapach.
  • Odpowiedz
@DEVILLIVED: kastracja eliminuje smrod do zera. Jezeli byles w jakims domu, w ktorym znajduje sie wykastrowany kot i czules smrod to albo przez niesprzatana kuwete (wina wlasciciela), gowniany zwirek w niesprzatanej kuwecie albo jestes po prostu przewrazliwiony :)
  • Odpowiedz
@szalony_bombardier o właśnie, jeszcze ta zasrana kuweta. Zawsze czuję kota, po prostu. Możecie mówić o swoich odczuciach, ale moich nie zmienicie. Wydaje się, że wyraziłem się jasno, ale wy ciągle chcecie mnie przekonać. Daremny to trud, bo nie jesteś w stanie zmienić mojej percepcji. Ehhh...
  • Odpowiedz
@kubako nie "biedactwo", tylko cię informuję, że są takie osoby, jak ja. Ty jesteś zaś ignorantem bez empatii. Z tego, co rozumiem, to się z kotem dobraliście: one też takie są.

@szalony_bombardier czaję bazę, ale w moim przypadku, niezaleznie od tych wygibasów wlascicieli z ucinaniem jajek, to zawsze czuję. W każdym przypadku. Czułem nawet, gdy bylem u znajomych rodziny, ktorzy mają dom z basenem i gosposię. Kiedy wchodziłem, dosłownie pomyślałem:
  • Odpowiedz
@Ziutek_Grabaz tak jak psy, też to drapieżniki. I co? Mają zapach?

A właśnie, nie powiedziałem o tej sierści. Koty wszędzie łażą: meble, kuchnia czy łazienka. Zasadniczo, powinno się myć te wszystkie powierzchnie po każdej jego wędrówce. No chyba, ze nie masz problemu z myciem się czy jedzeniem wraz z syfem z podłogi, sierścią i fragmentami kupy w swoich kosmetykach czy jedzeniu. Pewnie zaraz powiesz, że to nawet super, bo za darmo
  • Odpowiedz
@kubako dzięki za miłe słowa

@Ziutek_Grabaz feromony, pewnie nie. Natomiast pot i własny zapach, to już jestem przekonany, że to możemy wyczuwać. Że o cząsteczkach sierści i kału nie wspomnę.

I ponownie, mogą istnieć osoby, które na zapachy są szczególnie wyczulone. Tak jest właśnie w moim przypadku: ocet (nie lubię przez to kieleckiego), czy gotowane kalafior, brukselka oraz kapusta kiszona (bigos odpada). To są zapachy, które mnie wybitnie odrzucają.
  • Odpowiedz