Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A jak nauczyciel zły to zrobi ekstra klasówkę, trochę ostrzej po ocenia prace. W święta czy inne wolne też będzie więcej czasu więc rozprawka na temat opisu przyrody w Nad Niemnem.


@ipkis123: U nas w technikum był taki kozak. Jak się za bardzo rozkręcił m.in. z odpowiedzialnością zbiorową to wydarzyła się przykra rzecz- wracał zimą z zajęć (już ciemno było) i mu nagle zgasło światło, No biedaczek. Z miesiąc go
  • Odpowiedz
@ipkis123: w szkole średniej solidarnie całą klasą nie mówiliśmy per "profesor". Poza fochami paru starych durni nic nam nie zrobili. W pewnym momencie inne klasy to podłapały i się skończyła ta głupia tradycja.
  • Odpowiedz
U nas w technikum był taki kozak. Jak się za bardzo rozkręcił m.in. z odpowiedzialnością zbiorową to wydarzyła się przykra rzecz- wracał zimą z zajęć (już ciemno było) i mu nagle zgasło światło, No biedaczek. Z miesiąc go potem w szkole nie było, a jak wrócił to inny człowiek x


@Landmark: nie ma takiej potrzeby, wystarczy że pójdzie pismo (wcześniej podobne, oficjalne, do dyrektora) do rady miasta/gminy/powiatu (zależy kto prowadzi
  • Odpowiedz
@Mietowy_: Haha to była pierwsza rzecz którą powiedziała nam wychowawczyni w liceum. "No tutaj to nauczycieli nie mówimy proszę pana tylko profesorze" a i tak każdy gadał na nich "psor" xD do teraz nie wiem czemu ale beka że tak każdy miał miotłe w dupie i tego oczekiwał. Najlepszy był facet co uczył angielskiego, jako jedyny miał tytuł doktora i jako jedyny nie miał spiny i per pan mu starczało.
  • Odpowiedz
Najlepszy był facet co uczył angielskiego, jako jedyny miał tytuł doktora i jako jedyny nie miał spiny i per pan mu starczało.


@Konik11: No bo ludzie, którzy mają mają tego doktora wiedzą na czym to polega. Potem młodym z powodu tej idiotycznej tradycji zdarzało się do doktorów per profesor mówić to ich prostowali na uczelni, że tak nie można.
Nawet często sami profesorowie mają w p-----e czy ktoś mówi do
  • Odpowiedz
@ipkis123 Osobiście miałem wojenkę z dyrektorką szkoły do tego stopnia że 3x robiła głosowanie na tej ichniej radzie nauczycieli żeby mnie w---------ć, na jej nieszczęście zdecydowana większość stała za mną bo nie była po prostu z-----a. W odwecie napisałem w imieniu ojca pisemko do kuratorium, tldr "mojego syna szkalujo i ma depresję przez to", to o dziwo okazjonalnie widziałem jak dwoje obco wyglądających osób stojących z dyrektorką, patrzyły się w moją
  • Odpowiedz
@loginnawykoppl: najmocniej dziala presja otoczenia, nauczyciel powie cos w stylu ze jak ktos sie do niego zwroci to sprawdzian bedzie trudniejszy dla kazdego i juz nikt sie zle nie zwroci jak nie chce byc nielubiany
pewnie wedlug zasad nie moze tak zrobic ale i tak wiele nauczycieli tego uzywa
  • Odpowiedz