Chciałbym poprosić Was o radę, czy uważacie, że jest możliwe przygotowanie się do Ironmana w 2026 czy bardziej realny byłby termin 2027 w moim przypadku? Moja historia wygląda tak, że ostatnie kilka lat kręciło się u mnie wokół treningu siłowego z przeplatanymi okresami masy i redukcji, natomiast w zeszłym roku pojawiły się jakieś pierwsze, krótkie epizody biegania. W tym roku od stycznia zacząłem regularnie trenować bieganie i bazując na własnej wiedzy, doświadczeniach ułożyłem sobie plan treningowy pod wrześniowy maraton warszawski - wynik w debiucie wyszedł 3:16:57. Przez ostatnie kilka miesięcy trenowałem 5 razy w tygodniu bieganie (kilometraż 80-100 km) oraz 4 razy w tygodniu trening siłowy, sumarycznie koło 8-12 godzin treningów w tygodniu w zależności od etapu. Nie ukrywam, że bardzo mocno zainteresowały mnie inne dyscypliny i po zrobieniu połówki oraz maratonu, chciałbym wyznaczyć sobie następne cele w tym kierunku. Zmierzając w kierunku IM, niestety dotychczas nie miałem żadnego do czynienia z pływaniem i tutaj chciałbym zgłosić się do trenera natomiast jazda na rowerze do teraz była u mnie obecna wyłącznie w formie rekreacji. Czy uważacie, że przy debiutancki wynik z maratonu + baza siłowa z ostatnich lat mogą stanowić jakiś fundament do tego, aby pomyśleć o IM w 2026 lub 2027? Będę wdzięczny za Waszą opinię albo Wasze doświadczenia.
@CMLamps: według Adriana Kostery każdy trenujący jest w stanie ukończyć iron Mana, ale wszytsko rozchodzi się o koszt poświęcenia w czasie zawodów ( ͡°͜ʖ͡°) Jak nie masz problemów z pływaniem to podejrzewam i jeszcze w tym roku byś zrobił pełnego Ironmana ale już chyba nie organizują w tym roku zawodów w Polsce
@CMLamps: Jw., chcesz ukończyć czy zrobić wynik? Ukończyć to nawet jak za tydzień byś się zawziął, o ile umiesz pływać, to ukończysz. Jak celujesz w jakiś konkretny czas to najpierw weryfikacja wody i roweru żeby mieć do kompletu informacje na czym obecnie stoisz.
@CMLamps: w PL Malbork i Bydgoszcz są w okolicy końca sierpnia/początku września więc realnie masz około 11 miesięcy na trening jeśli w tym czasie czujesz że dasz radę nauczyć się pływać do tego stopnia żeby być w stanie przepłynąć 3.8km w limicie czasu to resztę bez problemu dasz radę ogarnąć
niestety dotychczas nie miałem żadnego do czynienia z pływaniem i tutaj chciałbym zgłosić się do trenera
@CMLamps: miałem podobny pomysł, ale pływanie mnie trochę pokonało. Też miałem spore braki. Tylko ja uznałem, że dla mnie to kompletnie nowa dyscyplina i zacznę od 1/8 (zrobiłem maraton, jeżdżę w zawodach na rowerze). Na chwilę obecną nadal chcę to zrobić, ale nie sądzę aby to był przyszły rok....
@razdwatrzy55: mam świadomość, ale poprawiłem już mocno technikę, a i tak po kilku basenach zaczynam się podtapiać. Potrzebuję dużo więcej pracy włożyć. Jak na basenie będę pływał jak foka, to może się nie podtopię na otwartym akwenie - bo to jest (podobno) o wiele trudniejsze pływanie. A teraz mnie czeka operacja, to wolę skupić się na powrocie do kolarstwa, niż iść w kierunku pływania.
@CMLamps lajtowo, ale zrób sobie po drodze chociaż połówkę żeby poczuć o co chodzi. Na zaliczenie easy. Chociaż debiut maratoński zacny, pewnie masz potencjał, jeśli jesteś w stanie wkręcić się na 15-20h tygodniowo (same tri dyscypliny) to może być debiut przekozak.
Tak realnie, to pasowałoby chociaż pół roku popływać. Kwestia ukończenia - jeżeli satysfakcjonuje Cię np. wynik 14h to zrobisz. Weź pod uwagę, że objętościowo pasuje trenować przynajmniej to 14h tygodniowo. W akwenie, a w basenie to zupełnie coś innego, trzeba brać pod uwagę, że zawsze przepłyniesz więcej niż te zakładane 3.8km, szczególnie w debiucie będziesz sporo nadrabiał dystansu. Ktoś Cię uderzy ręką, ktoś Ci chlapnie. Celowałbym w 1/2 IM w przyszłym roku,
@CMLamps: Debiut na maraton bardzo ładny, więc albo za młodu coś trenowałeś, albo masz predyspozycje i fajnie, że ciało wytrzymuje bez kontuzji tyle biegania. Spokojnie możesz, tylko maraton ma IM jest zupełnie inną bajką, niż sam na czysto. Nawet nie próbuj tego porównywać do siebie xd. Też do IM nie potrzebujesz łupać ciągle w sezonie niewiadomo ile godzin. Lepiej zrobić jakościowo np. 12-13 i regenerować się dobrze, niż orać 16
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Dzisiaj rozpocząłem indywidualne zajęcia z pływania i zaczynam działać w kierunku dalszego rozwoju pod IM. Super wskazówki od wszystkich.
@kaktusx22 również bardzo dziękuję, brzmi to mega sensownie. Ja za młodu prawdę mówiąc to nic nie robiłem, jeszcze kilka lat temu ważyłem 110 kg przy 178 cm wzrostu i byłem imprezowiczem haha także wydaje się, że ciało przez ostatnie lata treningów siłowych fajnie się też zahartowało. Dzięki raz
Chciałbym poprosić Was o radę, czy uważacie, że jest możliwe przygotowanie się do Ironmana w 2026 czy bardziej realny byłby termin 2027 w moim przypadku? Moja historia wygląda tak, że ostatnie kilka lat kręciło się u mnie wokół treningu siłowego z przeplatanymi okresami masy i redukcji, natomiast w zeszłym roku pojawiły się jakieś pierwsze, krótkie epizody biegania. W tym roku od stycznia zacząłem regularnie trenować bieganie i bazując na własnej wiedzy, doświadczeniach ułożyłem sobie plan treningowy pod wrześniowy maraton warszawski - wynik w debiucie wyszedł 3:16:57. Przez ostatnie kilka miesięcy trenowałem 5 razy w tygodniu bieganie (kilometraż 80-100 km) oraz 4 razy w tygodniu trening siłowy, sumarycznie koło 8-12 godzin treningów w tygodniu w zależności od etapu. Nie ukrywam, że bardzo mocno zainteresowały mnie inne dyscypliny i po zrobieniu połówki oraz maratonu, chciałbym wyznaczyć sobie następne cele w tym kierunku. Zmierzając w kierunku IM, niestety dotychczas nie miałem żadnego do czynienia z pływaniem i tutaj chciałbym zgłosić się do trenera natomiast jazda na rowerze do teraz była u mnie obecna wyłącznie w formie rekreacji. Czy uważacie, że przy debiutancki wynik z maratonu + baza siłowa z ostatnich lat mogą stanowić jakiś fundament do tego, aby pomyśleć o IM w 2026 lub 2027? Będę wdzięczny za Waszą opinię albo Wasze doświadczenia.
#triathlon #bieganie #rower
Jak nie masz problemów z pływaniem to podejrzewam i jeszcze w tym roku byś zrobił pełnego Ironmana ale już chyba nie organizują w tym roku zawodów w Polsce
@CMLamps: miałem podobny pomysł, ale pływanie mnie trochę pokonało. Też miałem spore braki. Tylko ja uznałem, że dla mnie to kompletnie nowa dyscyplina i zacznę od 1/8 (zrobiłem maraton, jeżdżę w zawodach na rowerze). Na chwilę obecną nadal chcę to zrobić, ale nie sądzę aby to był przyszły rok....
A teraz mnie czeka operacja, to wolę skupić się na powrocie do kolarstwa, niż iść w kierunku pływania.
W akwenie, a w basenie to zupełnie coś innego, trzeba brać pod uwagę, że zawsze przepłyniesz więcej niż te zakładane 3.8km, szczególnie w debiucie będziesz sporo nadrabiał dystansu. Ktoś Cię uderzy ręką, ktoś Ci chlapnie.
Celowałbym w 1/2 IM w przyszłym roku,
@kaktusx22 również bardzo dziękuję, brzmi to mega sensownie. Ja za młodu prawdę mówiąc to nic nie robiłem, jeszcze kilka lat temu ważyłem 110 kg przy 178 cm wzrostu i byłem imprezowiczem haha także wydaje się, że ciało przez ostatnie lata treningów siłowych fajnie się też zahartowało. Dzięki raz