Wpis z mikrobloga

Męczące jest jak ktoś obcy każde mówić do siebie po imieniu, ewentualnie jak jakaś siódma woda po kisielu per. wujku, ciociu... ehhh czasem się po prostu nie da, uważam, że to relacja obliguje takie zwroty i nie da się tego wymusić. Czemu mam mówić Kaśka do 30 lat starszej baby albo wujku do typa którego widuje co 5 lat a pokrewieństwo jest skrajnie dalekie...

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach