Wpis z mikrobloga

Mireczki,
moja różowa mi robi awantury, żebym zmienił pracę. Jej argumenty-praca nie rozwojowa i słabe zarobki. O ile z pierwszym się zgodzę (Januszex, tu nie ma mowy o karierze), to co do drugiego zacząłem mieć wątpliwości.

Wyciągam 7-9K netto miesięcznie + UOP + służbowe auto + oddaje za paliwo za dojazdy do pracy (choć często jest to dojazd ok.50 minut do drugiego miasta, co nie jest zwracane jako "czas w pracy"). Dodatkowo, w sezonie letnim, mamy też do dyspozycji za free domek szefa nad jeziorem, gdzie spędzamy łącznie 2-3 tygodnie.

To chyba nie są złe warunki pracy?

#logikarozowychpaskow #praca #zarobki
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest psychologiem, więc musi tyrać 2 etaty + JDG i pracować czasem od rana do wieczoru, żeby tyle wyjść.


@Citizen_Kane: psycholog na dwóch etatach i własnym jdg nie może zarobić 8k? Przy obecnych cenach wizyt to na samym jdg można, jeśli byłaby dobra w te klocki.

Kto tu ma niby słabe zarobki jak na liczbę godzin które zapieprza? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜
  • Odpowiedz
@Citizen_Kane: z twojej rozowej to jest konkretny toksyk. Szczerze to zastanowilbym sie czy reszte zycia spedzic z tak roszczeniową i poprostu glupią kobietą. Bo tylko glupia kobieta slucha cudownych rad kolezanek, czy ma problem z tym ze facet nie ma prestizowej pracy bo sobie rece pobrudzi.
A warunki masz bardzo dobre, wątpie czy znalazlbys cos lepszego
  • Odpowiedz