Mireczki, moja różowa mi robi awantury, żebym zmienił pracę. Jej argumenty-praca nie rozwojowa i słabe zarobki. O ile z pierwszym się zgodzę (Januszex, tu nie ma mowy o karierze), to co do drugiego zacząłem mieć wątpliwości.
Wyciągam 7-9K netto miesięcznie + UOP + służbowe auto + oddaje za paliwo za dojazdy do pracy (choć często jest to dojazd ok.50 minut do drugiego miasta, co nie jest zwracane jako "czas w pracy"). Dodatkowo, w sezonie letnim, mamy też do dyspozycji za free domek szefa nad jeziorem, gdzie spędzamy łącznie 2-3 tygodnie.
@Moonman: możliwe, że o to chodzi. Ona jest psychologiem, ja pracuje i fizycznie i intelektualnie (szeroko rozumiana inżynieria środowiskowa), ale ubrudzenie rączek czasem nie jest prestiżowe o_O
moja różowa mi robi awantury, żebym zmienił pracę. Jej argumenty-praca nie rozwojowa i słabe zarobki.
@Citizen_Kane: jak tylko przeczytałem to zdanie to aż mi się rzygać zachciało. To niech ona zmieni pracę i więcej zarabia skoro dla niej to oczywiste i proste, poprawi wam status życia skoro dla niej to takie k---a ważne.
Pomijam fakt że masz dobrą pracę, ale jakiej byś nie miał to będzie mówić
@Citizen_Kane: What? Bez obrazy ale taki z niej psycholog jak z koziej d--y trąba skoro nawet Cię nie zna lub nie chce poznać oraz nie szanuje Cię. Ona jest toksyczna i jeszcze udaje psychologa, wilk w owczej skórze.
@Citizen_Kane A jak jest luz to możesz kręcić fuchy w czasie wolnym albo zrobić coś w domu, zająć się hobby? Jeśli jesteś zadowolony i w robicie nie ma stresu to nie słuchaj baby.
@Citizen_Kane: Pewnie jej koleżanki opowiadają o mężu programiście/hydrauliku/deweloperze co wyciąga 25k i jej ślina z majtek ścieka po kostkach na samą myśl. Koleżanki r-------y więcej związków niż zdrady w tym kraju.
jakie polskie słodycze/przysmaki mogę kupić ludziom, którzy nigdy nic polskiego nie jedli? myślałam nad kabanosami, polskimi ogórasami i kisielem, ale co jeszcze mogłabym kupić to nie wiem
moja różowa mi robi awantury, żebym zmienił pracę. Jej argumenty-praca nie rozwojowa i słabe zarobki. O ile z pierwszym się zgodzę (Januszex, tu nie ma mowy o karierze), to co do drugiego zacząłem mieć wątpliwości.
Wyciągam 7-9K netto miesięcznie + UOP + służbowe auto + oddaje za paliwo za dojazdy do pracy (choć często jest to dojazd ok.50 minut do drugiego miasta, co nie jest zwracane jako "czas w pracy"). Dodatkowo, w sezonie letnim, mamy też do dyspozycji za free domek szefa nad jeziorem, gdzie spędzamy łącznie 2-3 tygodnie.
To chyba nie są złe warunki pracy?
#logikarozowychpaskow #praca #zarobki
@Citizen_Kane: a jaka to praca i ile godzin dziennie?
@Citizen_Kane: jak tylko przeczytałem to zdanie to aż mi się rzygać zachciało.
To niech ona zmieni pracę i więcej zarabia skoro dla niej to oczywiste i proste, poprawi wam status życia skoro dla niej to takie k---a ważne.
Pomijam fakt że masz dobrą pracę, ale jakiej byś nie miał to będzie mówić
@Citizen_Kane: What? Bez obrazy ale taki z niej psycholog jak z koziej d--y trąba skoro nawet Cię nie zna lub nie chce poznać oraz nie szanuje Cię. Ona jest toksyczna i jeszcze udaje psychologa, wilk w owczej skórze.
Niech sama zmieni robotę :)
@Citizen_Kane: dobre zarobki, moim zdaniem.
Ciężko będzie coś lepiej znaleźć, chyba że otworzyć własną działalność ale to już ryzyka są.
Koleżanki r-------y więcej związków niż zdrady w tym kraju.
Widocznie Edek kierownik zarabia więcej, jak tak babka mówi, to na 100% porównuje Ciebie od kogoś innego. Eh, współczuję.
Komentarz usunięty przez moderatora