Wpis z mikrobloga

@lord-nihilus Znałem taką jedną, to też oczekiwała wszystko ale gdy zapytana "co przynosi do stołu" to miała dwie odpowiedzi "aLe Ja MaM łAgOdNy ChArAkTeR i To PoWiNnO WyStArCzyC" (i nie, nie miała), albo "nIe MoZnA oDeMnIe TyLe WyMaGaC!"
  • Odpowiedz
@lord-nihilus: wytłumacz takiej że to działa w dwie strony xd za samo istnienie można co najwyżej dostać g---o w papierku (innym punktem widzenia jest to że jakbyś nie istniał to nikt by o tobie nie wiedział i każdy by żył a dlaczego? Bo nigdy nie istniałeś coś jak ludzie bez internetu 100 lat temu dzisiaj ciężko to sobie wyobrazić ale wtedy nikt o tym nie wiedział i każdy żył tak
  • Odpowiedz
@lord-nihilus: w USA to standard, dlatego tam dużo facetów kończy z randkowaniem

ona przynosi do stołu "love and affection" czyli w praktyce już nic

facet ma mieć 3x6 (6 feet tall, 6-pack, 6 figures salary), czyli w praktyce być chadem, który będzie sponsorował high life

żeby chodzić w takiej sytuacji w związki trzeba nie mieć szacunku do siebie i być totalnym cuckoldem
  • Odpowiedz
może i facet będzie w takim związku traktowany jak g---o, ale za to nie będzie SAMOTNY xd


@KanJaweuDieZweite: na tym patencie leci większość januszy i starego pokolenia. Hehe, Młody, a ty co wciąż bez pannicy? Nie to co ja: żonaty od 30 lat. C--j tam, że te "związki" to bardziej jak umowa. Ciotka go j---e za każde przewinienie, a chłop jest bardziej bankomatem niż partnerem.
Takich sytuacji jest multum. Wśród
  • Odpowiedz