Wpis z mikrobloga

693 + 1 = 694

Tytuł: Głębia. Napór
Autor: Marcin Podlewski
Gatunek: fantasy, science fiction
Ocena: 7/10
ISBN: 9788379642175
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 800
Właśnie skończyłem i muszę powiedzieć, że to jedna z tych książek, które zostają w głowie na dłużej. Autor zabiera nas w mroczny, klaustrofobiczny świat głębin morskich, gdzie sama natura jest przeciwnikiem równie groźnym jak ludzie. Czuć tam ciśnienie (dosłownie i w przenośni), samotność i nieustanną walkę o przetrwanie.

Fabuła wciąga od pierwszych stron. Jest trochę science-fiction, trochę thrillera, a miejscami klimat przypomina Lovecrafta, tylko przeniesionego pod wodę. To nie jest lekka lektura do tramwaju, bardziej taka, w której człowiek się zatraca i nagle orientuje, że minęły trzy godziny.

Moje wrażenia? Mega sugestywna atmosfera, mocny świat przedstawiony, no i to poczucie, że gdzieś tam w oceanie naprawdę może kryć się coś, co przerasta nasze wyobrażenia. Jeśli ktoś lubi klimat izolacji, tajemnic i naukowych eksperymentów podkręconych do granic możliwości. Zdecydowanie warto.

#bookmeter #fantasybookmeter #sciencefictionbookmeter
wcaleniepchamsiewmultikonto - 693 + 1 = 694

Tytuł: Głębia. Napór
Autor: Marcin Podle...

źródło: 794531-352x500

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wcaleniepchamsiewmultikonto: o panie, po opisie tej serii bylem bardzo pozytywnie nastawiony i jak przeczytalem (a raczej wymeczylem) pierwszy tom to stwierdzilem ze takiej grafomanii to w zyciu nie czytalem. Przeciez to jest dramat jakie to bylo slabe, glupie i bez sensu.
  • Odpowiedz
@abralinc: Dlaczego niby slabe? Fakt, to nie jest jezyk Lema gdzie az mozg paruje podczas czytania i nie ma zadnej akcji w zasadzie. To jest space opera. Bohaterowie sa nakresleni w porzadku, maja przeszlosc swoja, charaktery i nie sa raczej papierowi. Zdarzenia sa rozwleczone - tu sie zgadzam i czasem jest lanie wody. Ogolnie jednak nie jest zla ta seria. Przykladowo "Expanse" nie bylem w stanie czytac.
  • Odpowiedz
@wcaleniepchamsiewmultikonto az poszukalem swojej recenzji tego czegos na lubimyczytac. "Jestem fanem gatunku space opera ale tutaj sie rozczarowalem. Pomysl na swiat i "Wypalona Galaktyke" wydaje sie naprawde dobry i ciekawy, ale jego realizacja wypada juz niestety duzo gorzej. Postacie sa takie sobie, ciezko jest jakas polubic i jest ich za duzo. Sama akcja i intryga takze niespecjalnie przekonujaca - wiadomo ze fabula ma pozostac tajemnica, ale trudno sie polapac nawet w
  • Odpowiedz