Wpis z mikrobloga

biorę po 10 złoty od każdego i słycham państwa dlaczego wyprowadzenie się na wieś to zły pomysł i co mnie może tam w------ć a ja wysłucham i sobie przemyślę
  • 101
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Soothsayer zalezy jaka wieś i w jakiej czesci polski.
Ja wychowalem sie na wsi w polsce a.
Ogolnie to trudno odpowiedziec na takie pytanie.
Aczkolwiek
must have to samochod, bez tego wies to wiezienie, nawet jak jest zbiorkom.
Generalnie cisza i spokój to duzy plus, maszyny rolnicze przeszkadzaja tylko w lato i tylko wtedy gdy mieszkasz w okolicy
  • Odpowiedz
@qwenti
dokladnie, są wsie, i sa wiochy, gdzie psy dupami szczekaja i nic nie ma.
Mieszkanie na wsi to osobne uniwersum, najważniejsze to wybrac taka wies, ktora nie jest zadupiem
  • Odpowiedz
@Soothsayer:
Ogólnie za mało danych podałeś odnośnie tej wsi - czy to blisko czy daleko od większego miasta, czy masz/chcesz mieć dzieci, jak wygląda połączenie z miastem, czy szkoła/przedszkole na miejscu.
jeśli to wieś gdzie obecnie mieszka dużo nowobogackich to jakoś się wkomponujesz. Jeśli to wieś zamieszkała w dużej części przez tubylców od pokoleń to będziesz tam obcym bo tam rządzą klany tubylców i będą o tobie więcej wiedzieć niż
  • Odpowiedz
@Soothsayer

* Trafiasz na lokalesów - środowisko prostych, konfliktowych chłopków roztropków, którzy na każdym kroku będą chcieli ci zrobić koło d--y, albo zwyczajnie i po ludzku na złość.
* Jak nie jest źle z lokalesami - to kupują obok działki i się budują proste, konfliktowe chłopki roztropki, z którymi za chwilę będziesz mieć kosę - o cokolwiek. Że śmierdzi im kompostownik, że pies szczeka, że kot twój im sra na dachu, że dzieci
  • Odpowiedz
@Soothsayer: Zależy jaka więś. Jeżeli taka typowa w powiatowym, to tragiczny transport i dostęp do usług. Jeżeli masz dzieci to jeszcze gorzej. Jeżeli nie chcesz aby były wykluczone, będziesz robił za darmową złotówę.

Jeżeli taka podmiejska wieś, gdzie dojeżdża mpk, to minusów nie stwierdzam.
  • Odpowiedz
@Soothsayer: jak masz albo planujesz dzieciaki to godzisz się na to, że jesteś ich taksówką do ukończenia 18 roku życia, a potem przyzwyczajasz kolejne pokolenie, że bez samochodu nie da się żyć.

w zależności od tego jak wygląda infrastruktura to możesz mieć zaniki zasilania i wody jak wieje mocniej na dworze (mają tak zarówno moi rodzice jak i teściowie, wszędzie linie napowietrzne)
  • Odpowiedz
@Soothsayer gorszy dostęp do usług. Jak chciałem w rodzinnym powiatowym do endokrynologa to termin był na za kilka tygodni. W mieście w tym samym dniu. Jak chce popływać to w rodzinnym mam jedną krytą pływalnię 10 km od domu. We Wrocławiu mam kilka. Mieszkałem na wsi od urodzenia ale wolę jednak obrzeża dużego miasta.
  • Odpowiedz
@Soothsayer: c-----y internet / brak dyskotek/kawiarni/restauracji/kina żeby wyjść gdzieś ze znajomymi / zapach obornika/zwierząt / odgłosy traktora czy kombajna jak są jakieś pola dookoła / ludzie (na wsi społeczność potrafi być zamknięta czy specyficzna, albo ciekawska/wścibska)
  • Odpowiedz
@Soothsayer: mieszkam na wsi i jak jeżdze do miasta to za każdym razem myśle 'boże jak dobrze że już tu nie mieszkam" i ogólnie żal mi tych wszystkich ludzi w małych klatkach.
  • Odpowiedz