Wpis z mikrobloga

Mirki z #prawo #rodo

Żona otrzymała pismo od prawnika dotyczące ostatecznego wezwania zaprzestawana naruszeń. Naruszenie to była negatywna opinia w google na temat szkoły językowej, gdzie z imienia i nazwiska wymieniła właścicielkę tej szkoły.

Właścicielka przyjęła taktykę, że na każdą negatywną opinię posyła swojego prawnika. Prawnik domaga się usunięcia opinii ze względu na naruszenie art. RODO

Wygląda to tak jakby nikt nie miał prawa wystawić negatywnej opinii, mimo wszystko że jest ona zgodna ze stanem faktycznym.

Co byście zrobili? Usunęli opinie czy zignorowali pismo? Kręcili aferę?

Fragment pisma:
orzeszkiziemne - Mirki z #prawo #rodo

Żona otrzymała pismo od prawnika dotyczące ost...

źródło: Zrzut ekranu 2025-09-23 184039

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@orzeszkiziemne: jak prawnik wyjeżdża do osoby prywatnej z RODO to raczej nie ma się czego obawiać - zapisy RODO dotyczą przetwarzania w ramach działalności gospodarczej, zawodowej itp. Nie widze też tu wymienienia jakiejś osoby z imienia i nazwiska - tylko samo nazwisko i to dość popularne.
  • Odpowiedz
@orzeszkiziemne: pogratulować prawnikowi że osiągnął swój cel czyli że się początkowo przestraszyliście a potem olać, chociaż co do treści opinii to by trzeba było sprawdzić pod kątem zniesławienia lub naruszenia dóbr osobistych
  • Odpowiedz
@orzeszkiziemne: Rodo to tylko straszak, ale niusunięcie opinii prawdopodobnie spowoduje, że właścicielka wniesie do sądu pozew o naruszenie dóbr osobistych. W sądzie żona będzie musiała udowodnić, że to co napisała jest prawdą.
  • Odpowiedz