Wpis z mikrobloga

#hotelparadise Nadrobiłam wczoraj przy sprzątaniu najnowszy sezon i jestem pozytywnie zaskoczona.
Królem Żenady jest Kuba (nie ten wysoki Ministrant, tylko ten z wytatuowanym śliniaczkiem pod brodą). Jakie on ma mniemanie o sobie... Szeryf hotelu, strateg od 7 boleści, Gjacz odrodzony. XD Jego ostatnia rozmowa z Magdą to D.A.R.V.O. w czystej postaci. Śmieszy mnie strasznie jak jego głosik wchodzi na wysokie tony gdy ten przestaje się pilnować. XD Mimo wszystko doceniam dymogenność Kastracika, niech zostanie jak najdłużej.

Co do Królowej Żenady to myślałam że będzie nią Alexis, Królowa Atlantów w koronie z folii aluminiowej, ale Natalia jednak robi wszystko by zdobyć ten tytuł. Na początku myślałam że to babka która źle trafiła z Kastracikiem. Z twarzy przypominała mi Królową Pieczarek z Rolnika ale zachowaniem coraz bardziej przypomina Marię Świętojebliwą co budowała mury z poduszek, obie mają nawet trochę podobny sposób mówienia, do tego udawanie wielce wyluzowanej, mocna desperacja, wieśniacka podściółka i żenujące odzywki w ramach "flirtu". O ile Oliwia flirtuje dość subtelnie to Natalia robi to dość ordynarnie np drąc się z basenu.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach