Wpis z mikrobloga

  • 3
@loginnawykoppl Czy mamy sensowną alternatywę dla kapitalizmu? Ten system bazuje na wyzysku ale z drugiej strony wyciągnął setki milionów ludzi z nędzy. Nie tylko Europejczyków zza żelaznej kurtyny ale też wielu Azjatów. Zobacz sobie jak wyglądały Korea Południowa, Chiny, Malezja kilka dekad temu, a jak prezentują się obecnie.
  • Odpowiedz
@Dlkvv: po II Wojnie światowej w Europie panował system gospodarczy który w różnych odcieniach stanowił alternatywę tak dla sowieckiego komunizmu jak i drapieżnego kapitalizmu. Także wspomniane kraje azjatyckie niewiele maja wspólnego z neoliberalną, paróweczkową wersją jaką nam się od 40 lat serwuje.
  • Odpowiedz
@leeaxe: opłacały komu? Najbardziej to się pewnie opłacają kryptowaluty, influencenka i flipowanie mieszkań. Ale ja bym wolał mieć realne dobra a nie pasożytów ¯\(ツ)/¯

Nie wiem czy akurat zakłady włókiennicze to taka ważna branża żeby tu mocno interweniować, ale przypominam, że UE większość swojej produkcji leków wyrzuciła do Azji bo "się opłaca" xD
  • Odpowiedz
  • 3
@loginnawykoppl Paróweczkowy neoliberalizm zafundowali nam nasi rządzący. Przez 40 lat nie zrobiono nic sensownego, by wzmocnić rodzime przedsiębiorstwa, bo przecież bezrobocie malało, a pekabe rosło 😃

Poza tym, te 50 lat temu cały świat pracował na USA i kilka europejskich krajów, które były niekwestionowanymi liderami innowacji i wytwarzaniu produktów wysokozaawansowanych. W 2025 roku tamtejszy dobrobyt jest nie do utrzymania, nie mówiąc o rozszerzeniu go na inne kraje.
  • Odpowiedz
@loginnawykoppl:

trochę niezbyt trafione porównanie bo w tych budynkach w czasach PRL mieścił się jeden z największych zakładów włókienniczych w Polsce ¯\(ツ)/¯


To był skansen! Jak kręcili "Ziemię obiecaną", to w ogóle nie musieli robić scenografii. Nawet taka anegdota krąży, że "Ziemia obiecana" miała dostać Oskara za scenografię, ale do akademii dotarły informacje, że w filmie to nie scenografia, tylko aktualny stan fabryki. Tak powiedział przewodnik w muzeum włókiennictwa w
  • Odpowiedz
@i-marszi: skansen jak większość tych „potężnych” łódzkich fabryk, po wojnie jedyne większe inwestycje to za wczesnego Gierka, później aż do upadku przemysłu to działało siłą rozpędu na zajechanych maszynach. Nie wiem za czym tu tęsknić.
  • Odpowiedz