Wpis z mikrobloga

Mój znajomy kilkanaście lat temu z kopa uśpił agresywnego psa sąsiadki który zaatakował jego jamnika.
Na szczęście nie został za to ukarany, a chyba miał jakąś sprawę w sądzie za to.
Chyba to było tak że kopnął tamtego w szyję.
Jak z nim byłem kiedyś i z moim yorkiem to mojego yorka zaatakował jakiś średniej wielkości pies luzem biegający to ten znajomy od razu bez wahania podbiegł z impetem znowu kolejnego agresora uśpić ale tamten pies się go przestraszył zanim dostał kopa i uciekł.
#psiarze #psy
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kwiatekelo nie tak dawno był w takich sprawach rigcz. Teraz lament, bo świniak w łeb siekierą dostał. Ja rozumiem lamentować, że ktoś się nad psem znęcał i np. głodził albo brutalnie bił, ale siekierą przez łeb w obronie własnej działać i ktoś to teraz nazywa szczególne okrucieństwo? Chyba kogoś pogięło.
WielkiNos - @kwiatekelo nie tak dawno był w takich sprawach rigcz. Teraz lament, bo ś...

źródło: temp_file4426063920172322155

Pobierz
  • Odpowiedz
@kwiatekelo: to chyba jakieś rasowe xd jakby kopnął takiego pitbula ten by się nie zorientował, te gówna genetyczne można bić metalową Rurka i nic im to nie robi
  • Odpowiedz
@WielkiNos: Patologią jest to, że prawo przyzwala na taką ochronę zwierząt. Agresywny pies jest o niebo gorszy od agresywnego człowieka. Człowieka może spacyfikować sam widok wymierzonej w niego broni czy wyjętej siekiery. Piesek leci nadal bo one odpuszczają dopiero w momencie silnego bólu lub przyduszenia.
  • Odpowiedz