Wpis z mikrobloga

Siedziałem w barze/restauracji przyszła Pani z psem rasy niebezpiecznej na smyczy, bardzo grzeczny piesek jednak bez kagańca, gdy poprosiłem o założenie kagańca wyleciała z pyskiem że to nie jest rasa niebezpieczna (kłamiąc). Odpuściłem temat na prośbę dziewczyny. Ale przynajmniej dowiedziałem się że w #krakow nie wolno wchodzić z takimi psami bez kagańca. Prosicie właściciela jak nie pomaga to prqcownika restauracji jak nie dzwonicie na policje. Oto podkładka prawna:
#pitbull
Wojujacy_Agnostyk - Siedziałem w barze/restauracji przyszła Pani z psem rasy niebezpi...

źródło: temp_file729617155757170179

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Obserwator_od_10_lat odpowiadam. Jak najbardziej. Kosztem badań dna zostanie obciążony właściciel, bo to na nim ciąży odpowiedzialność za to co puszcza bez smyczy. Nieznajomość prawa i rasy nie zwalnia z odpowiedzialności.
  • Odpowiedz
@hellyea: @topikPajak: rozwinąłem dalej, bo nieprecyzyjnie się wyraziłem. Jeżeli dwójka rodziców jest mieszańcami (po prostu nie są oficjalnie rasowe) i pies po nich dziedziczy cały fenotyp np. Pitt bulla ale żadne z rodziców nie było Pitt bullem to liczy się to jako mieszaniec Pitt bulla czy nie? Serio nie wiem jak się to określą.
  • Odpowiedz
@The_Czop_Show: jak ma wyraźne cechy pitbulla to wg mnie tak, bo musiał być zmieszany z pit bullem, a w którym pokoleniu i jak to już wiedza niepotrzebna. No ale to tylko gdybania. Mandat dostaną pewnie, jak odmówia to sąd sie bedzie z tym (moze) p-------l.
  • Odpowiedz