Wpis z mikrobloga

@Ruotian: hhaha wlasnie w tym tkwi sek. nie jest to odporne. losowo wyskakuje powiadomienie, przychodzi obsluga i skanuje 3-4 losowe przedmioty z twoich zakupow. ale jest to losowo, zdarza sie czasami. wiec walki pewnie wchodza w gre
  • Odpowiedz
@Mariusz_Datecki

Nie wiem skąd takie założenie, po co więc Lidl ma dwa rodzaje kas, z małą i dużą pólką?


To jest jeszcze ciekawy temat, bo o ile kasa umożliwia skasowanie większej ilości produktów, to można powiedzieć, że powstała celem zastąpienia kasjera - są sklepy gdzie takich kas jest np. 20 a taśmowych 1 czy 2 i są dedykowane osoby do pomocy na samoobsłudze. Ale nieraz widziałem osobniki robiące zakupy na raty, bo im
  • Odpowiedz
@Mariusz_Datecki: w Holandii popularne są takie skanery w marketach, gdzie sobie skanujesz sam zakupy jak wkładasz do koszyka jak przy konfekcjonowaniu w magazynie xD Podchodzisz do kasy i tylko płacisz, czasem wyrywkowa kontrola. Możesz nawet na aplikacji skanować.
geuze - @Mariusz_Datecki: w Holandii popularne są takie skanery w marketach, gdzie so...

źródło: nicoleermen-05

Pobierz
  • Odpowiedz
@geuze: W Kauflandzie są takie skanery, elegancko sobie skanujesz produkty po drodze i ładujesz od razu do worków, potem przy kasie tylko skanujesz kod QR, czasami kontrola 3-5 produktów przez kasjerkę, płacisz i wychodzisz z zakupami gotowymi do desantu w samochodzie. Aż żal, że takie rozwiązanie funkcjonuje tylko w Kauflandzie. W IKEA i Carrefour mają to w smartfonach, o ile w IKEA faktycznie to działa, to tego w Carrefour jeszcze
  • Odpowiedz
@vVXVv: a to nawet nie wiedziałem, że Kaufland wdrożył.

Niestety w Lidlu, gdzie często robię duże zakupy nie ma tego rozwiązania, a kasy samoobsługowe mamy tylko z wagą... No i jedna kasa czynna, milion osób w kolejce i szybciej samemu zeskanować nawet cały koszyk, a aplikacji/skanerów nie ma ;(
  • Odpowiedz
przez to kocham kasy samoobsługowe, i g---o mnie obchodzi to pieprzenie hejterow że muszą pracować za kasjerke itd xD


@Mariusz_Datecki: Mnie totalnie żenuje ten argument, to jest ten sam typ ludzi, co idzie raz na trzy miesiace do restauracji i zachowuje się jak Magda Gessler. Będzie taki baran marnował swój czas stojąc w kolejce, bo on jest KIMŚ i sobie sam nie skasuje.
  • Odpowiedz
Przy większych zakupach to idealne rozwiązanie,


@Mariusz_Datecki: przez takich jak ty powinno być ograniczenie do liczby zakupów i wypraszanie do taśmowej kasy jak masz więcej niż 10 czy 15 czy <jakaś sensowna liczba>. Bo potem podjeżdża babcia zadowolona z wielkim wózkiem wypchanym po brzegi i okupuje samoobsługową przez pół godziny
  • Odpowiedz
@Marmite: no i co z tego? Kto powiedział że te kasy są do szybkiego skanowania? xD
Ja tam skanuje bo mi wygodniej a jacyś frustracji z kolejki to niech se policzą do dziesięciu na uspokojenie albo idą po colke do żabki a nie Lidla.
  • Odpowiedz
@zielonzielon: co najlepsze,.robiąc to opisanym przeze mnie sposobem, wykonuje o połowę mniej pracy niż przy "normalnej" kasie, bo przekładam towar z koszyka do torby po drodze skanując.
Na kasie normalnej muszę to wypakować na taśmę a po skasowaniu przez kasjerke spakować spowrotem.
Jedyne co robię dodatkowo to czasem bułke albo jabłko wyszukam, czy tam inne warzywa, ale to nie jest nic co mogłoby konkurować z wygodą tego że sobie sam
  • Odpowiedz
@Mariusz_Datecki: Ja takie większe zakupy na samoobsłudze robię tylko w Auchan bo nie ma wag na kasach i nie muszę się p-------ć z kwikiem kasy, że ciągle coś nie działa, albo własną torbą (która też mi nigdy dobrze nie zadziałała na wadze w Lidlu/Biedrze - mimo w wsparcia)
Jedynie mógłby trochę szybciej działać pistolet, szczególnie, że i tak muszę nacisnąć spust, żeby złapał.
  • Odpowiedz
no i co z tego? Kto powiedział że te kasy są do szybkiego skanowania? xD


@Mariusz_Datecki: każdy normalny człowiek który widzi dalej niż czubek własnego nosa, no ale niestety niektórym trzeba to wytłumaczyć zakazami jak zwierzętom

  • Odpowiedz