Wpis z mikrobloga

Co mają ludzie w głowie podróżując na wakacje samolotem z rocznym dzieckiem lub nawet młodszym na drugi koniec Europy. Zje jakiś klocek i będą z---------ć po konowałach gdzieś na wiosce bo szpital na drugim końcu wyspy. Gówniak i tak nic nie zapamięta. Pewnie tak w USA robią i w internetach pokazywali, że to takie ą ę, wspólne rodzinne wakacje, kopanie zamków z piasku i inne gowna.
Dodatkowo jeszcze irytują innych pasażerów bo się drze przez cały lot.


#podroze #rodzicielstwo
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ulegly: Jadą z dzieckiem bo je mają a sami chcą pojechać na wakacje. Tyle. N-----------y bardziej w rodziców z małymi dziećmi, demografia wytrzyma
  • Odpowiedz
  • 11
@ulegly: masz rację, do pełnoletności dziecka, z piwnicy nie wypuszczać xD

Serio uważasz że oni zabierają to dziecko po to, żeby ono coś zapamiętało z tych wakacji?
  • Odpowiedz
@ulegly: Zaraz zleci się tutaj banda podróżników i będą ci pisać przesadzone teksty typu "TY BYŚ CZEKAL 20 LAT"

Wakajki z dzieckiem są spoko, gdy dziecko ma z tego frajdę. Niezależnie od wieku. Jak widzę, gdy rodzice ciągają dzieci po szlakach na południu Europy przy temperaturze która mi, dorosłemu chłopu, sprawia problem to się nóż w kieszeni otwiera. Dzieci wyglądają na wyczerpane, często marudzą i kłócą się z rodzicami po
  • Odpowiedz
N-----------y bardziej w rodziców z małymi dziećmi, demografia wytrzyma


@robertx: popatrz jakoś we wszystkich boomach rodzice potrafili ogarniać dzieci.
To właśnie od czasów "brajanku nie kop pana bo się spocisz" i innego "dziedzgu rzałujesz!?" demografia leci na łeb.
Choć może to w sumie i dobrze, bo jak takiej jakości obywateli namy dostawać, to niech ich już nie będzie.
  • Odpowiedz
@ulegly oczywiście to prowo, ale niech będzie.
Dziecko przez tydzień wakacji doświadcza bardzo dużo, co jest bodźcem do rozwoju. Oswaja się z sytuacjami od małego, dzięki czemu nie będzie dzikusem w przyszłości. Rodzice sami chcą mieć wakacje. Czasami leci się w wersji z dziadkami i wtedy można odpocząć.
Moi rodzice latali ze mną, blisko rocznym dzieckiem od 92', wtedy jeszcze ani Żyd ani influ z USA nie kręcili korbą.
  • Odpowiedz
@robertx: To się dostosowuje siły na zamiary. Jakbym miała małe dziecko to wynajęłabym sobie na wakacje domek w okolicy, a nie pchała się c*uj wie gdzie i potem jak OP napisał - coś się stanie to kombinuj jak się z lekarzami dogadać, podróż to koszmar, a dzieciak i tak nic nie zapamięta.
  • Odpowiedz
@ulegly: dobrze, że tacy jak ty siedzą w piwnicy, a nie w samolocie, bo nie spotkałem się nigdy z nieżyczliwością współpasażerów podróżując z małym dzieckiem
  • Odpowiedz
@Thorus88: ja raz w pociągu. Co najlepsze - panie się skwasiły na widok śpiącego mi na rękach roczniaka. Młody się obudził dwie stacje po tym jak wysiadły xD
  • Odpowiedz
@ulegly Dopiero teraz, kiedy młoda ma 5 lat, pojechaliśmy na pierwsze typowe all inclusive za granicę. Teraz dopiero buduje trwałe wspomnienia, teraz jest na to bardziej gotowa. Wcześniej jeździliśmy nad polskie morze, do jakiejś agroturystyki, szukaliśmy miejsc typowo „dziecięcych”. Jak widziałam w restauracji w hotelu rodziców z maleństwami jak jedno buja, drugie je, młode się drze w międzyczasie znowu, wychodzą, wracają, na basenie też nie posiedzi się ani nic to im
  • Odpowiedz
@ulegly: ja byłem rok temu w czarnogórze z trójką dzieci, najmłodsze rok i było spoko. W samolocie płakało może że 2 min a myślałem że będzie gorzej. Lepsze to i wynajęcie auta na miejscu niż jechanie 9h albo i więcej samochodem. Byliśmy bardzo zadowoleni i polecam się nie bać.
  • Odpowiedz