Wpis z mikrobloga

Nikt mi nie wmówi, że 50 metrów to coś więcej, niż przestronna kawalerka. Nie da rady przebywać na takim metrażu w np 3 osoby i nie zwariować. Gdzie przyjąć gości? gdzie wypocząć po kołchozie? gdzie przenocować rodziców? gdzie wyprawić czyjeś urodziny? jeśli jeden pokój jest dla dziecka to tobie i żonie zostaje 18 metrowy salon - na spanie, osobiste rzeczy, szafy, półki, suszarkę na ubrania itp itd, przecież to koszmar. Nie dziwię się, że obecnie jest taki zalew betonowych kurników na wtórnym, ludzie po prostu doszli do takiego samego wniosku co ja, na takim metrażu nie pójdzie zabawa w rodzinę. Aranżacja, rozkład pomieszczeń, to jest nieważne, bo miejsca zawsze będzie za mało.
#nieruchomosci #polska
Zopyross - Nikt mi nie wmówi, że 50 metrów to coś więcej, niż przestronna kawalerka. ...

źródło: msz

Pobierz
  • 103
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kuroszczur

@Zopyross: Prawda jest taka, że jeżeli stać Cię tylko na 50m2 to jesteś robakiem, który nigdy nie powinien mieć rodziny


Prawda jest taka, że każdego pracującego obywatela powinno być stać na założenie rodziny. Skoro jest inaczej to po prostu coś nie działa.
  • Odpowiedz
@Zopyross ok oski, ja na 53 metrach mam osobny kibel, osobną kuchnię, 3 pokoje i jeszcze normalnie na święta/urodziny mieszczę w salonie 12 osób przy dużym stole + zostaje wolny narożnik. Nocować rodziców nie muszę, bo wszyscy są z jednego miasta, nikt z wioski nie zajeżdża xD
  • Odpowiedz
@Gerard_z_Rivivy: Prawda jest taka że sytuacja mieszkaniowa rodaków jest najlepsza od czasów II a może i nawet I wojny światowej, tyle że wystąpiła inflacja oczekiwań od życia i tyle. Nikt nie szukał wymówek 40 lat temu robiąc dzieciaki i mieszkając jeszcze z rodzicami. Ani moi rodzice ani rodzice różowej nigdy nie mieli swoich mieszkań/domow dopóki nie odziedziczyli (ale wtedy dzieci już mieli odchowane) i co? dało się? dało.
  • Odpowiedz
  • 2
i weź w takim zainstaluj sobie jakieś skromne tzw. "stanowisko pracy" dla "małego hobby" (jakieś małe majsterkowane, zabawy z elektroniką, sklejanie modeli, puzzle, itd.). Nie mówie o niczym wielkim, ale do takich rzeczy potrzeba chociaż małego biurko i dodatkowej szafy


@stefan-buczalski23: dodatkowo kobieta zawsze potrzebuje więcej miejsca na swoje klamoty, więc w takiej wspólnej sypialnio-salonie to masz mniej miejsca, niż pies w kojcu, do tego spanie na niewygodnej rozkładanej wersalce,
  • Odpowiedz
  • 0
Przyjeżdżali goście to spali na podłodze na dmuchanych materacach.


@Tchessio: mhmm i to jest według ciebie godnościowe? ja też pamiętam jak byłem w święta u babci, po południu wpadły ciotki z wujkami i oczywiście babcia ich nie wypuściła bo mają przenocować i zjeść jutro z nami śniadanie, oczywiście zrobiło się trochę ciasno i mnie jako najmłodszego wymeldowano do kuchni, żebym spał na jakimś namiotowym rozkładanym tapczano niewiadomo czym
  • Odpowiedz
@Zopyross: Ale p--------z. Mam mieszkanie od dewelopera 51m2 - dwa oddzielne pokoje (małe ~6-7m3, ale widziałem mniejsze w wielkiej płycie), salon z aneksem 25m2, łazienka ~5m3, mały korytarz, wydzielona mała garderoba z drzwiami (więc buty/kurtki/graty schowane). Dodatkowo dwa balkony i komórka. Więc da się

Już pomijam że wrzuciłeś zdjęcie mieszkania, które ma max 35m2 - no chyba że ta sypialnia ma 15m2 a łóżko jest pięcio osobowe
  • Odpowiedz
  • 0
dwa oddzielne pokoje (małe ~6-7m3


@lenfant_sauvage: mam 11 metrową sypialnię i ledwo się mieszczę ze średniej wielkości szafą, co się robi na metrażu 6 metrów? przecież nawet śpiąc obijasz nogą ścianę jak jesteś wysoki
  • Odpowiedz
@Zopyross: od roku mieszkam na 40 metrach i uwazam ze dla SINGLA ktory chce tez miec mozliwosc wygodnej pracy zdalenj 55-60 metrow to MINIMUM. Mam sasiadow ktorzy w trojke z malym dzieckiem zyja na 42 metrach - nie mam pojecia ale dla mnei to nie ejst zycie, raczej wegetacja.
  • Odpowiedz
@Zopyross: zawsze mnie zastanawiało gdzie ludzie mieszczą w takich mieszkaniach biurko do pracy zdalnej, szczególnie gdyby nie daj Boże dwójka pracowała zdalnie xD
  • Odpowiedz
@Tagliacozzo To prawda. Dało się też w chałupie jednoizbowej z klepiskiem zamiast podłogi i dziurą w strzesze zamiast kominu, a do tego całym inwentarzem obok mieć 12. Tylko, że skoro zaliczyliśmy ogromny przeskok cywilizacyjny i technologiczny względem lat 90 to czemu warunki życiowe od tego czasu miałyby się nie poprawić?
  • Odpowiedz
@Zopyross: Te niefunkcjonalne rozkłady to kolejna patologia zaraz po cenach nieruchów ¯\(ツ)/¯
W starym budownictwie mam na 52 metrach 2 pokoje, salon, oddzielną kuchnie, małe wc i łazienkę.
  • Odpowiedz