Wpis z mikrobloga

@moglesznamizjednejwazy: coś w tym jest. Mimo że sam nie jestem fanem podciągania i jakoś nigdy nie wprowadzałem go do planów treningowych, jak już to szybciej gdzieś rozgrzewkowo. To wydaję mi się, że takie minimum pięć poprawnych dobrze wykonanych powtórzeń to powinno przychodzić naturalnie.
  • Odpowiedz
@Pan_Slon ty czempionie kalisteniki i streetworkoutu muscleupy to robil kazdy dzieciak ktory wychodzil regularnie z domu na trzepak a nie siedzial na p-----e i w--------l kinder pingui patrzac w ekranik komputerka a ty tu wyskakujesz jakby to bylo jakies osiagniecie pokroju potrojnego salta z miejsca
  • Odpowiedz
@przegro_pisarz: nachwyt vs podchwyt to nadal angażowanie pleców ale podchwytem wprowadzasz biceps przez co jest niejako łatwiej. W końcowym rozrachunku chodzi i tak o to żeby angażować różne partie i je rozwiać więc najlepiej podciągać się też szeroko nachwytem ;)
  • Odpowiedz