Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 96
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wieczne ujadanie, podszczekiwanie, podbieganie do rowerów, spacerowiczów. Trawniki zasrane, windy obszczane. To samo na wsi, ujadjące maltańczyki i inne małe piskliwe gówna, szczekające w eter, biegające luzem.


@Wuch: To akurat wina wlascicieli a nie psow.

I tez mnie fqurfiaja te szczury na wsiach ktore dra
  • Odpowiedz
  • 9
@Wuch inżynieria społeczna kolego, kolejny podział społeczeństwa na tych i tamtych. Za 3-5 lat odpalą podział na fanów elektryków i spaliniaków. Za 10 lobbystow elektrowni atomowych i przeciwników. Merytoryczna dyskusje będziesz rozpoczynal od deklaracji z jakimi pakietami się identyfikuje rozmówca. A psiarzy nie akceptuje od zawsze ;-)
  • Odpowiedz
  • 83
@Wuch mam podobne przemyślenia. Kiedyś serio lubiłem psy (za dzieciaka nawet chciałem mieć psa), ale teraz mam awersję- przez wszechobecność i podejście właścicieli. Wszędzie się ładują z psem, a jak nie można np. do restauracji to oburzenie. Sebixy i Karyny oczywiście muszą sobie wybrać "pupilka", który przypadkiem należy do jednej z najbardziej agresywnych ras. Najgorsze jest to, że duża część społeczeństwa bardziej toleruje psy niż dzieci.
  • Odpowiedz
@Wuch: U mnie w bloku jakaś parka ma psa, który przez pół dnia wyje. Wyjdą do pracy i on zaczyna swoje serenady. Słychać go pomimo tego, że dzielą mnie od niego ze dwa piętra i nawet nie chcę myśleć, jak się czują bezpośredni sąsiedzi.
  • Odpowiedz
@Wuch: ja nie odczuwam ani hałasu ani brudu- hałas u mnie jest nieodczuwalny i jest czysto. Ale ja się zwyczajnie paów boję ( ͡° ʖ̯ ͡°) tyvh większych niż do połowy łydki.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: @hukot @Wuch
A powiem wam jeszcze lepiej. Lekarze wmawiają ludziom, że potrzebują psa.
Mam jednego kolegę - otyłego, to lekarz, żeby zachęcić go do spacerów kazał mu ogarnąć sobie psa,
Inny miał problemy psychiczne od dragów co weekend i codziennej rutyny i lekarz kazał mu ogarnąć sobie psa, żeby miał jakąś radość i powód rano wstać przed pracą, do kogo się odezwać etc.
Kolejny, zachlał się tak,
  • Odpowiedz
@Wuch: Bo właściciele decydując się na psa myślą że samo wyjście na spacer 2 razy dziennie wystarczy żeby pies był ułożony, a to ciężka praca i cierpliwość, sam mam cocker spaniela, i ilość czasu jaką trzeba poświęcić żeby pies umiał się sam sobą zająć podczas nieobecności, żeby nie zaczepiał ludzi na spacerach itp. jest ogromna a większość ludzi wezmie psa na początku coś tam pod szkoli, nie będzie wychodzić i
  • Odpowiedz
  • 42
@Wygryw_pospolity Teoria, że psiarze to ludzie z większymi lub mniejszymi deficytami się potwierdza na każdym kroku. Afiszowanie się miłością do zwierząt może być sposobem na zbudowanie wizerunku osoby wrażliwej, empatycznej i moralnie „lepszej”.
To może być kompensacja np. niskiej samooceny lub potrzeby aprobaty: „Zobaczcie, jestem dobrym człowiekiem, bo kocham zwierzęta”.
Traktują zwierzęta jak projekcję swoich własnych emocji lub niezaspokojonych potrzeb relacyjnych.
Albo próbują kontrolować zwierzę jako „bezpieczniejszy” obiekt niż ludzie, z
  • Odpowiedz