Wpis z mikrobloga

@dpftw: Raz mi glovo przywiozło z biedry steki rybne mrożone z datą ważności rok wcześniej. Pani na czacie glovo była tak samo zszokowana jak ja xD Po tym jak zgłosiłem to do glovo i biedry, to potem miesiąc później zniknęły te steki z oferty.... :(
  • Odpowiedz
@marnynick: aaa to swoją drogą xD ale ja tam nie zwracam na to uwagi. Tzn. nie żebym robił z siebie jakiegoś burżuja milionera, ale idę do sklepu z konkretną listą, po konkretne produkty wiem mniej więcej co ile kosztuje i już nie spinam się na te promocje, kup pięć siódma gratis, a piętnasta z kartą 50% taniej, czy inne tego typu marketowe chwyty które sprawiają że nie wiadomo jaka jest
  • Odpowiedz
@dpftw ja już się brzydzę jajek z biedronki gdy pewnego razu podnosiłam opakowanie a pod spodem, na innym opakowaniu chodziły se larwy, bo bylo rozwalone jajko. Jprl. Zawołałam panią z obsługi żeby jej to pokazać, i miała minę jakby to nie był pierwszy raz
  • Odpowiedz
  • 1
@MechanicznaPitaja: ja zawsze oglądam opakowanie z każdej strony i każde jajko przesuwam czy nie jest pęknięte i przyklejone (o ile opakowanie da się otworzyć). Kiedyś kupiłem opakowanie i latał w środku rybik cukrowy.
  • Odpowiedz
@dpftw z biedronki to tylko w zasadzie produkty suche (jakieś makarony, ryże). Nawet napojów nie ma co kupować bo np nie wiesz czy nie stały tydzień na palecie w pełnym słońcu.
  • Odpowiedz
@dpftw: rzadko patrzę na daty, bo jestem leniem i zwykle kupuję w sklepach gdzie pracownicy dbają o towar a w przejściach nie stoją palety. Jak sięgam pamięcią, to na przestrzeni ostatnich 5 lat może raz kupiłem coś po terminie, nie wliczając w to oczywiście Biedronki, w której zdarza mi się być przejazdem dosłownie parę razy w roku. No i do czego zmierzam - w tym roku właśnie kupiłem w Biedronce
  • Odpowiedz
@dpftw: O, też własnie kupowałem jajka w promocij, ale na date to nie zerknąłęm bo prawie sie nabrałęm na "L-ki" i już miałem za dużo wrażeń. Oczywiście doczytałem w ostatniej chwili, że promo tylko na rozmiar M ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz