Wpis z mikrobloga

@KorbenDallas: myli się pan, pan prezes ma jeden cel wyremontować biednemu kmerowi oborę i zamienić je na mieszkanie żeby podwoić wartość nieruchomości żeby potem jak straci kaucje będzie mógł wynająć za więcej pieniążków niż teraz 😍 piękny koncept
  • Odpowiedz
Tam nigdy nie wiadomo co się dzieje, bo Klapek po prostu za dużo kłamie i przeinacza, żeby zgadnąć co naprawdę kombinuje. My nawet nie wiemy czy to są jego autorskie koncepty czy partnerki mu je podsuwają żeby wyciągnąć kasę z baranga-alkusa. Np. czemu Klapek koniecznie chce hodować kury? Może po prostu tak wygląda życie w kraju na wczesnym etapie urbanizacji, że ludzie w mieście nie do końca oderwali się od roli i
  • Odpowiedz
Powiem tak, jak za rok okaże się, że od początku miało być tak, że:
- miało to być gospodarstwo hodowlane a nie zoo
- miał tam koszarować pracowników rolnych a nie siebie
- ziemia jest rodziców Phanny
- w sumie to wygląda to jak koncept Khmerów, w którym Klapek był tylko promotorem i jeleniem
To nie będę wcale zdziwiony, ale o tym dowiemy się na lajwie Łysego jak już zupełnie będzie po
  • Odpowiedz
  • 12
@GreatWhiteApeFromAngkor: Kury hoduje z biedy. Miesięczny budżet marcina zawsze wyliczany był co do centa. W okresach gdy wydawało się, że żyje mu się lepiej dostawał wsparcie od "zdarzeń losowych" czyli albo rodzina tarong się ulitowała, albo wpadła jakaś zbiórka, albo nieoczekiwanie zjawił się jakiś baran, którego można było strzyc jak kamerdynerzy czy teraz plastiki.

To co my biali europejczycy odkładamy na tak zwany "budżet techniczny", czyli jakieś kilka złotych na
  • Odpowiedz
@GreatWhiteApeFromAngkor: to wszystko ma sens, jeżeli ich "praca" miałaby jakakolwiek wartość dodana. wykopać pare dołów, zrobić , dosłownie, chlew i naebać pare ton żwiru to nie jest jakąś wielka wartość... musze przyznać, ze ostateczny cel tego konceptu jest dla mnie owiany tajemnicą!
  • Odpowiedz
@KorbenDallas: On żyje z dnia na dzień i zupełnie nic nie planuje. Co chwile zmienia zdanie - raz do ma być minii zoo dla dzieci, raz kawiarnia do pracy zdalnej, innym razem hotel (???). Nie doszukiwałbym się tutaj żadnego konkretnego planu czy działania, on idzie na żywioł. Najpierw kupił świnie i kury, nie wiem czy wpadł na to sam czy to był pomysł kmerki, a teraz kombinuje jak to spieniężyć.
  • Odpowiedz
@Nusantara zgadzam się w pełni i rzeczywiście poniosło mnie z tym, że Marcin wpadł na to żeby kupić kury na gorsze chwile. Pewnie było tak, że pierwsze kury dostał od teścia żeby mieli co żreć, bo przecież żyjąc z tarong to on momentami szorował po dnie. Widząc, że kury się sprawdziły po prostu kontynuuje ten koncept. W sumie nie pamiętam żeby on na coś wpadł sam z siebie. Z reguły kopiuje
  • Odpowiedz
@Nusantara @KorbenDallas Moi dziadkowie byli rolnikami i muszę podzielić się jedną z rzeczy które mnie rozwalają. Zostawiają pełno jajek w gniazdach kurzych/kaczych mając nadzieję że będą wysiadywane. Hahaha. Nikt tak nie robi. Kura najpierw wykazuje chęci wysiadywania jajek a potem podrzuca się więcej. Oni tam mają teraz pełno zbuków i nic ponad to( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡
  • Odpowiedz