Wpis z mikrobloga

Ja jakoś nie śledzę tematu - ale słysząc, że z tej serii ma być jeszcze jeden lot a z nowej dopiero w przyszłym roku to wcale się nie dziwię decyzji. Tyle się może zmienić, że nie ma co ryzykować Mechagodzilli
bialy100k - Ja jakoś nie śledzę tematu - ale słysząc, że z tej serii ma być jeszcze j...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
początek nowej ery lotów kosmicznych.


@anonimowy_programista: Ta era od lądowania F9 będzie pewnie liczona, patrząc historycznie. Ponieważ teraz lądują co dwa-trzy dni łatwo zapomnieć jak wielkie jest to osiągnięcie. 10 lat (!) mija, a to wciąż jedyna rakieta klasy orbitalnej, której pierwszy stopień kiedykolwiek wylądował. Dla SpaceX to jest codzienność i rutyna, dla całej reszty branży nieosiągalny milestone. Jest raczej mało prawdopodobne, że np. Neutron będzie lądować "z marszu" –
  • Odpowiedz
@texas-holdem: Nie zapominaj o Chińczykach - oni tam ostro cisną, żeby dogonić SpaceX. Mają kasy w opór, nie mają skrupułów - ukradną co się da, nie pogardzą rządową kasą, nikt złego słowa nie powie jak rakieta spadnie na żłobek, etc... Będą się liczyć w podboju kosmosu.
  • Odpowiedz
@kwanty: No właśnie to tylko potwierdza co napisałem, bo te chińskie start-upy też próbują wylądować rakietą od 10 lat i nie dają rady ogarnąć. Dlatego zawsze mnie bawi tekst "Musk tylko zatrudnia inżynierów" – jakby w Chinach inżynierów nie mieli. ESA w tym roku miała prezentować lądowanie swojego "hoppera" i oczywiście też się to nie wydarzy – inżynierowie z chyba 23 krajów się głowią i efekty jak widać. Z perspektywy
  • Odpowiedz
@rolnik_wykopowy: póki co przewidywania na pierwszą połowę października. Ale to i tak tylko formalność i przetestowanie nowego wypełnienia między płytkami, bo w sumie wszystko się zmieni od następnego lotu - który pewnie będzie dopiero na wiosnę, jak nie później...
  • Odpowiedz