Wpis z mikrobloga

mam w pracy chrząkacza
gość potrafi wydawać chrząknięcia w odstępach 10 sekundowych przez bite 8 godzin
zacząłem przychodzić do pracy na 6 żeby mieć chociaż te 2 godziny spokojnej pracy
taki c--j, facet chwilę później zaczął przychodzić na 6:30 żeby sobie pochrząkać wyłącznie przy mnie
czy jeżeli go zabije to ze względu na powyższe okoliczności sąd złagodzi wyrok?
#przegryw #s----------e #pracbaza
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 23
@GoldenJanusz współczuję, ja mam cmokacza, cykacza. Jak zje śniadanie to dłubie w zębach językiem wydając cykajaco cmokajace dźwięki i tak o 8 do 14, na szczęście jest rotacja i pracuje z nim raz-dwa razy w tygodniu inaczej zwariowalbym.
  • Odpowiedz
@GoldenJanusz: Czasem wpada do mnie do pokoju laska, której przy każdym ruchu coś bardzo słyszalnie przeskakuje w kolanie. Takie pstryknięcie z kości.
Aż ciary przechodzą i jak ma stać dłużej niż 5 minut to muszę sobie na przerwę iść.
  • Odpowiedz
@GoldenJanusz: częste chrząkanie jest objawem zalegania wydzieliny w gardle, jest to po prostu objaw choroby przewlekłej najwcześniej alergicznego zapalenia błony śluzowych, uświadom go ,że jeżeli nie podejmie leczenia prawdopodobnie czeka go astma
  • Odpowiedz
Kilka lat temu zatrudniliśmy w firmie takiego chrząkacza - wtedy myśleliśmy, że może chory jest czy coś i mu zaraz przejdzie, bo nikt jeszcze się z czymś takim nie zetknął. Sam gość ogólnie był w porządku i personalnie nic do niego nikt nie miał. No ale to chrząkanie co kilka sekund na openspace to rozwalało wszystkim głowy, do tego stopnia, że biurowa asystentka musiała go dyskretnie prosić czy coś z tym może
  • Odpowiedz
@GoldenJanusz: Współczuję. Ja miałem w pracy upośledzonego gościa który ciągle k---a bekał. Któregoś dnia mu policzyłem i wyszło ponad 250 beknięć w niecałe 3 godziny. W------ł mnie niesamowicie… jeszcze po beknięciu dodawał „Wiesiek nie bekaj” i cieszył ryj. Na szczęście miał tylko pół etatu,a potem go w------i za kradzież. Ludzie sobie nie zdają sprawy jak takie rzeczy niszczą psychikę dopóki tego nie doświadczają,jajka ta chińska tortura z kąpaniem wody. Opracuj
  • Odpowiedz
  • 15
@GoldenJanusz sam mam mizofonie i wiem jaka to musi być tortura. Współczuję.
Ostatnio byłem na saunie i typ przez bite 15minut non stop robił takie "huuuu, heeeee" dysząc aż w taki komediowy sposób. Myślałem że zaraz siądę na piec żeby skrócić swoje męki.
  • Odpowiedz
@GoldenJanusz: Znajomy jak chciał wkurzyć p-------------ę (tak, typiara szefostwu kablowała o wszystkim i na każdego) to zaczął przynosić orzechy w łupinach i zębami je łupał jak najgłośniej i żeby pogłos szedł (ʘʘ) Mówił, że niezłej k-----y dostawała i nic z tym nie mogła zrobić to się troszkę uspokoiła.
  • Odpowiedz
@GoldenJanusz: A mnie jeden je kanapki przy kompie, jakby nie mógł normalnie w kuchni. Nie wiem, co niektórzy z tym mają, że uważają, że jak zrobią sobie przerwę, to firma padnie.
Drugi miał mocno pachnące jedzenie i jemu wprost powiedziałem, że ma jeść w kuchni - i od razu zadziałało.
  • Odpowiedz