Wpis z mikrobloga

@SmokStarodawny: dalsi znajomi są wielkimi fanami mikodozowania czerwonych kapeluszy, w ich opiniach daje to same pozytywy i raczej faktycznie są zdrowi i zadowoleni z życia ;)
  • Odpowiedz
@SmokStarodawny Mniejsze dawki podobne do benzo, a trochę większe do takiej psychodelicznej pregabaliny. Duże dawki to całkowita utrata pamięci na kilka godzin, włącznie z urwanym filmem. Bardzo duże dawki to już delirium i spotkanie z bogiem.
  • Odpowiedz
@TheRealMikz: niestety nie znam żadnych szczegółów. Mnie głębiej tylko tryptaminy zawsze ciekawiły. Nawet dostałem słoik wywaru i pudło kapeluszy od tych znajomych, ale nie używałem ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@TheRealMikz Działnie opiera się na agonizmie receptora GABA-A muchomor zawiera dwie substancje: Kwas ibotenowy i muscymol. Kwas i ibotenowy ulega dekarboksylacji w organizmie do muscymolu za sprawą temperatury, więc to on ma główne działanie psychoaktywne. Można zrobić herbatkę z cytryną i dodać muchomora, wtedy dekarboksylacja zajdzie w kubku i mocniej zadziała. Jeśli się dobrze wysuszy to większość kwasu ibotenowego rozłoży się do muscymolu za sprawą temperatury.
  • Odpowiedz
@SmokStarodawny a dla mnie trochę placebo. Ok! Niby łatwiej się zasypia. Ale czy napełnia zdrowiem i energią? Czy naprawdę tak bardzo poprawia samopoczucie?

No tak średnio bym powiedział...
Jestem pracownikiem umysłowym i po mikro z rana, pracowało mi się wyraźnie gorzej. Byłem ciągle jakbym się dopiero co obudził. Wieczorem, przed snem było ok. Ale rano i potem przez większość dnia? Może ktoś to lubi. Dla mnie takie 3/10...

Ale zioło też
  • Odpowiedz
@Loonathicc: no to ja sobie ashwagandhę i melatoninę przyjmuję i też dobrze sypiam, a jednak wydaje mi się że mniej ryje beret ( ͡° ͜ʖ ͡°).
Próbowałem mikrodawkowania psylocybiny i było to bez sensu, muchomor wygląda na bardziej "skuteczny", ale o ile do serotoninergicznych psychodelików mam przekonanie (tylko w normalnych, pełnych dawkach a nie jakimś takim drobieniu), tak do takiego muscymolu który w niskich dawkach jest
  • Odpowiedz
@TheRealMikz Jak ktoś ma stacka dobrego na sen to nie ma co muchomora dodatkowo brać. Też jestem zwolennikiem solidnej dawki psylocybiny. Muchomora nie ma co z psylocybkami porównywać, bo to różne mechanizmy działania. Raz wypiłem z głupiej ciekawości herbatkę z 10g muchomora i już więcej w życiu tego nie powtórzę.
  • Odpowiedz
Muchomora nie ma co z psylocybkami porównywać, bo to różne mechanizmy działania.


@Loonathicc: no tyle to ja wiem, psychodelik vs depresant + deliriant, różnica jest jak między kawą i browarem, niby to i to psychoaktywne, ale ni c---a jedno do drugiego podobnie nie jest.
Wątpię czy kiedykolwiek spróbuję muchomora, może kiedyś z ciekawości, ale na ten moment jakoś mnie do niego nie ciągnie.

Raz wypiłem z głupiej ciekawości herbatkę z 10g muchomora
  • Odpowiedz
@SmokStarodawny: zrób sobie ambrozje jak człowiek zalej susz trochę wody octu witaminę c może być sok z cytryny albo w proszku wstaw do lodówki na noc i dawkuj 10ml 20ml sprawdź jak działa na Ciebie
  • Odpowiedz
@SmokStarodawny nie wiem jak z micro, dwukrotnie robiłem próbę pelnowymiarową i moim zdaniem w celach rozrywkowych nie ma co tego jeść. Jest to zdecydowanie bardziej delirant/dysocjant niż psychodelik, powoduje poważne luki w pamięci i taki stan "zawieszenia" między snem, a jawą, ale uważam, że delirantów to nie ma co brać, a dysocjantów jest przynajmniej kilka znacznie ciekawszych.

  • Odpowiedz