Wpis z mikrobloga

  • 12
@flookir: Góra ta była polecana jako dobra na pierwszy trzytysięcznik i to mogę potwierdzić. Może technicznie nie jest bardzo wymagająca, chociaż przy pokonywaniu ostatnich kilkuset metrów trzeba już było używać rąk.
Wchodziliśmy na nią 10 września i jak widać pogoda była wtedy jeszcze bardzo dobra, ale spakowaliśmy za duże i za ciężkie plecaki, przez co kondycyjnie dostaliśmy w kość. Wiadomo, to jest akurat kwestia indywidualna, ale następnym razem brałbym plecak
pejotlsd - @flookir: Góra ta była polecana jako dobra na pierwszy trzytysięcznik i to...

źródło: IMG20230910155716

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 0
@P3tro: Nie nocowaliśmy w schronisku. Zaczynaliśmy i kończyliśmy trasę na parkingu w Gries.
Profil trasy - masz na myśli plik .gpx? Mogę Ci podesłać, tylko daj maila na priv.
  • Odpowiedz
  • 1
@r5678: Nie no, aż tak to nie. Wydaje mi się, że jest to granica, powyżej której wymagana już jest aklimatyzacja, żeby uniknąć nieprzyjemnych skutków choroby wysokościowej. Może dało się odczuć, że człowiek szybciej się męczy, ale byłem też po dość długiej podróży samochodem, a chcieliśmy wykorzystać okno pogodowe, bo w następnych dniach pogoda miała się pogorszyć, przez co nie miałem czasu na dobrą regenerację.
  • Odpowiedz
@pejotlsd: wiem, że samoloty jak jest rozszczelnienie muszą schodzić na 3500m. a tak to są chyba i wioski na wysokości 5000 czy 7000m gdzie życie się odbywa, były różne filmy na youtube o tym. Przyjezdni potrzebują butlę z tlenem i co jakiś czas zaciągnąć.
  • Odpowiedz