Wpis z mikrobloga

@Siman: Ale to transport z Włoch kosztuje, u nas inne zarobki, koszty majom, prąd drogi i inne głupie wymówki żeby polskie gastro j----o swoich ludzi
  • Odpowiedz
@Siman: u stóp Etny za croissanta z jakąś marmoladą morelową i macchiato dałem chyba 3 EUR. W turbo turystycznym miejscu obleganym przez masę ludzi xd zszokowało mnie to, bo u nas za samą kawę to pewnie z 20 zł trzeba dać
  • Odpowiedz
@Siman: Chociaż w sumie nic nie pobije Polskiego morza XDDD

W jednym z droższych miast w europie, czyli Edynburg, gdzie średnia godzinówka to 20 funtów, czyli 100zł/h
Smażony dorsz w restauracji kosztuje 13 funtów xD czyli jakieś 60zł~
A w Polsce w Kołobrzegu czy innym nadmorskim mieście płacimy 70zł, ale wiadomo, że prestiż polskiego morza jest zdecydowanie większy
  • Odpowiedz
@telemach20: mądra kobieta, człowiek może i by chciał wyjść na miasto i zjeść przyjemnie w kawiarni, ale jak ma się świadomość jak robią w balona to się odechciewa. Szczególnie, że te ciasta żeby zachowywały świeżość i ładnie wyglądały często też muszą być bardziej sztuczne niż domowe. Taki zestawik to max 35zl i nadal byłby na tym zarobek. Inna sprawa, że do swieradowa zjeżdża dużo niemieckich emerytów i pewnie na tę
  • Odpowiedz
@Siman: może mało miarodajne, ale espresso w centrum Hull (UK) £2.45/2.55, a na rynku w Kościerzynie 12zł czyli to samo, ale gdzie nasze pensje a gdzie ich.
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
Dodam jeszcze jedno. Obeszliśmy całe miasto wzdłuż i wszerz i nie spotkałem ani jednej KRAFTOWEJ kawiarni lub burgerowni z brodaczem
  • Odpowiedz
@Siman: byłem w Bari w tym miesiącu, to w niektórych kawiarniach jeżeli pite przy ladzie to espresso było za 1 euro. 1.5 za americano. Pyszna kanapka z całą kulą sera i pyszną wędliną była za 5 euro, kanapka ze świeżą ośmiornicą na starym mieście za 8
  • Odpowiedz
@Siman: w Polsce picie kawy na mieście to PRESTIŻ, wybranie sie na kawę i ciastko to 100pln najmniej. I wielkie sieciówki chcą to utrzymać a Januszom to odpowiada. Nie ma innego wytłumaczenia. Polak musi wiedzieć ze jest drogo.
Na oko taka p0lska kawiarnia w Pcimiu dolnym musi sprzedać około 15-20 takich zestawów dziennie by nie zbankrutować. Co w chodliwym miejscu jest do zrobienia w godzinę rano.
  • Odpowiedz
dziś nie było XDDDD


@bonus: nieważne, że było. Powiedziano wiele, ale jak widać, nadal nie dość. Trzeba o tym mówić jak najszerzej, aż konsumenci na krajowym podwórku to zauważą i zaczną wyrażać niezadowolenie portfelem.
  • Odpowiedz