Wpis z mikrobloga

@Herbacin każde "czasy" mają swój koniec świata. Poza tym urodzenie się kilkadziesiąt lat wcześniej? Codzienne obcowanie ze światem, który wyszedł z wojny światowej? Albo siedzenie w PRL? Cofamy się jeszcze dalej i mamy zabory i brak własnej państwowości. Trzeba chwytać chwilę, nic nie jest dane na zawsze niezależnie w jakich czasach byś żył
  • Odpowiedz
@Winatuska: nie dla chuopa polskiego, eurosieroty, ofiary toksycznej rodziny, bez hajsu na leczenie psychiatryczne w kraju gdzie nfz jest obowiazkowy a lekarze panstwowi beznadziejni. it's over
  • Odpowiedz
@Herbacin: Tak, p0leczkom się świetnie żyje, jak nigdy wcześniej, ale to się utnie prędzej, niż później, chłopy już się organizują (część śmierdzi oszustwem jak schm, czy filar), na razie tylko na necie, ale jednak, przekuje się w końcu na coś wiecej...ObY!
Zgadza się, w PRL mieszkanie i praca, a przede wszystkim to drugie było gwarantowane, nie było rozwarstwienia społecznego, wszyscy żyli na podobnym poziomie, a co za tym idzie kobity
  • Odpowiedz
@potworzak21: Chrzanię taką państwowość, ten kraj z papieru toaletowego istnieje od 1989 roku tylko jako twór na mapie tak formalnie i montownia w rękach obcych, bez własnego kapitału (bo go celowo zaorano i rozkradziono), z zakompleksionym w skali niewyobrażalnej, ojkofobicznym społeczeństwem tak zwanym, któremu przeszkadza nawet polski market dino, bo wolą kupować w lidlu u szwaba... bo im polskie od zawsze śmierdzi... dlatego tak to wygląda i marnie skończymy, nie
  • Odpowiedz
@Herbacin: Aha i aspekt kluczowy - w związku z tym, że nie było problemu z posiadaniem rodziny i wartościowej partnerki oraz zapewnieniu bytu dzieciom, nie było czegoś takiego jak depresja, bo jak wspomniałeś mądrze, człowiek miał spokój i poczucie celu, przysłowiowe ciepło i domowe ognisko. Nasi ojcowie, czy dziadkowie byliby załamani naszym dzisiejszym żywotem. Ot takie cudne czasy, że poza pozornym dobrobytem na krechę, nie ma szans na szczęśliwe życie
  • Odpowiedz