Wpis z mikrobloga

Ostatnio oglądam mało anime, jak i japońskich vtuberek, ale jak jej słucham to nadal dużo rozumiem, co jest pocieszające – powrót do nauki języka japońskiego byłby z grubsza bezbolesny. Tylko motywacji brak ¯\(ツ)/¯ Póki co wyzerowałem sobie poziom w Wanikani, którego nie ruszałem od lat. Planuję też nadrobić trochę klasyków japońskiej animacji.

Co z tego będzie, zobaczymy za kilka lat.

Polski vtubbing zeżarł mi za dużo czasu jak i energii mentalnej – nie warto było. Wypacza ideę vtubbingu, często kompletnie nie rozumiejąc jego kultury.

#anime #randomanimeshit #virtualyoutuber #rurudo #rurudolion src: x | pixiv
tamagotchi - Ostatnio oglądam mało anime, jak i japońskich vtuberek, ale jak jej słuc...

źródło: 131553601_p0

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@_TiniMini_: ciężko tak naprawdę określić, czym „polski vtubbing” w ogóle jest. W praniu wychodzi często, że to brzmi jak oksymoron.

Ja to sobie wyobrażałem początkowo jako środowisko ludzi, którzy siedzą głęboko w kulturze anime. A to często są randomy nie mające pojęcia o japońskiej popkulturze. Takie pomieszanie głupiej dzieciarni ze zrytym od TikToka czerepem, z januszerką (a raczej jej grażyńską odmianą). Obnażane są często najgorsze polskie cechy. Jaki kraj, taki vtubbing.
  • Odpowiedz
czym „polski vtubbing” w ogóle jest


@tamagotchi: Marketingowym p--------o. To tak jakby ktoś powiedział "polski blogging" - czyli w sumie po prostu blogging, tylko że po polsku. Ostatnio mnie trochę zaciekawił temat, jak ta scena w Polsce wygląda, no i szybko zrozumiałem, że właściwie jedyny content to dramy. Gdyby nie różne modele i głosy, to w ogóle mógłbym nie poznać, że w ogóle oglądam innego vtubera czasem. Paradoksalnie najciekawsi ludzie,
  • Odpowiedz