Dostałem wypowiedzenie w pracy z zaskoczenia bez żadnej informacji jakie są tego przyczyny.
Była to moja pierwsza poważna praca, oczywiście zleceniówka za najniższą. Łączyłem ją ze studiami, dlatego miałem 30,5 PLN/h netto. Został mi jeszcze rok magisterski i nie wiem co teraz robić w życiu, a umowę miałem do końca 2026 roku i chciałem tu pracować.
Pracowałem 4 miesiące a pracy szukałem chyba z 5 miesięcy. Już się przyzwyczaiłem do stabilności, szef Janusz jeszcze 2 tygodnie temu mówił, że jest zadowolony i że dla niego "to nie problem by płacić dobre pieniądze 6-7k" jak będę ogarniał.
Wczoraj wyszedłem wcześniej z pracy bo musiałem iść do lekarza. Dziś przychodzę i na biurku widzę wypowiedzenie, koledzy z którymi pracuje zaskoczeni, nie wiedzą o co chodzi. Janusz se pojechał na wakacje i nawet nie raczył mi napisać wiadomości jakie są powody jego decyzji, jednie wczoraj po moim wyjściu pojawił się na 5 minut i zostawił wypowiedzenie.
Jutro jeszcze na pewno idę do pracy, bo chcę być w porządku wobec kolegów, a jednego z nich jutro nie będzie i muszę go zastąpić. Zastanawiam się jedynie czy przychodzić jeszcze przez 2 tygodnie, żeby nic nie robić a ciągnąć dalej pieniądze, czy unieść sie honorem i już więcej nie przychodzić? Nie wiem też, czy szukać od razu pracy czy zrobić sobie wakacje. Biorę też pod uwagę założenie czegoś swojego, bo zawsze o tym marzyłem, ale to chyba skok na głęboką wodę dla mnie, biorąc pod uwagę, że od października dojdzie mi do obowiązków pisanie pracy magisterskiej.
Ehhh i znów ciężkie decyzje są do podjęcia, muszę się z tym przespać i wszystko przemyśleć.
@susel380 w tej robocie były duże możliwości rozwoju pod względem finansowym plus ciężko było znaleźć pracę bez doświadczenia, która nie jest kołchozem
@Dr4ker Allegro (dodawanie produktów, zwroty, kontakt z klientem), SellRocket (np. edycja zamówień), Comarch ERP Optima (np. fakturowanie, zmiana cen) Shoper (dodawanie produktów na stronę sklepu, edycja opisów i zdjęć)
Dodatkowo zajmowałem się windykacją dzwoniąc i pisząc maile do dłużników
Była to moja pierwsza poważna praca, oczywiście zleceniówka za najniższą. Łączyłem ją ze studiami, dlatego miałem 30,5 PLN/h netto. Został mi jeszcze rok magisterski i nie wiem co teraz robić w życiu, a umowę miałem do końca 2026 roku i chciałem tu pracować.
Pracowałem 4 miesiące a pracy szukałem chyba z 5 miesięcy. Już się przyzwyczaiłem do stabilności, szef Janusz jeszcze 2 tygodnie temu mówił, że jest zadowolony i że dla niego "to nie problem by płacić dobre pieniądze 6-7k" jak będę ogarniał.
Wczoraj wyszedłem wcześniej z pracy bo musiałem iść do lekarza. Dziś przychodzę i na biurku widzę wypowiedzenie, koledzy z którymi pracuje zaskoczeni, nie wiedzą o co chodzi. Janusz se pojechał na wakacje i nawet nie raczył mi napisać wiadomości jakie są powody jego decyzji, jednie wczoraj po moim wyjściu pojawił się na 5 minut i zostawił wypowiedzenie.
Jutro jeszcze na pewno idę do pracy, bo chcę być w porządku wobec kolegów, a jednego z nich jutro nie będzie i muszę go zastąpić. Zastanawiam się jedynie czy przychodzić jeszcze przez 2 tygodnie, żeby nic nie robić a ciągnąć dalej pieniądze, czy unieść sie honorem i już więcej nie przychodzić? Nie wiem też, czy szukać od razu pracy czy zrobić sobie wakacje. Biorę też pod uwagę założenie czegoś swojego, bo zawsze o tym marzyłem, ale to chyba skok na głęboką wodę dla mnie, biorąc pod uwagę, że od października dojdzie mi do obowiązków pisanie pracy magisterskiej.
Ehhh i znów ciężkie decyzje są do podjęcia, muszę się z tym przespać i wszystko przemyśleć.
#praca #pracbaza #zalesie
źródło: temp_file6394900813863242316
Pobierz@boroniowy: ale frajer bedzie pracować za darmo dla janusza bo "koledzy"
Allegro (dodawanie produktów, zwroty, kontakt z klientem),
SellRocket (np. edycja zamówień),
Comarch ERP Optima (np. fakturowanie, zmiana cen)
Shoper (dodawanie produktów na stronę sklepu, edycja opisów i zdjęć)
Dodatkowo zajmowałem się windykacją dzwoniąc i pisząc maile do dłużników