Wpis z mikrobloga

Kiedyś w pracy jeden dużo starszy kolega powiedział mi że podwozi dziecko na basen i czeka na nie 1h w samochodzie.
A ja go pytam to nie wolisz sobie tą 1h jakoś zagospodarować np na siłownię podjechać?
A on mówi że nie i dodał że ma wtedy ciszę i spokój by sobie pomyśleć.
Wtedy totalnie go nie rozumiałem. Dziś wiele lat później rozumiem.
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Let_Me_2_Be: mój tata też tak robił czy to basen 1h czy żeglarstwo 2/3h to siedział w aucie albo na ławce w ciszy lub czytał gazetę xD teraz sama bym tak posiedziała ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
@Let_Me_2_Be: potwierdzam, działa. Później poszedłem dalej i pływam na basenie obok. Moje myśli sprowadzają się do liczenia kolejnych długości a i kalorie też jakoś lecą.
  • Odpowiedz
@Let_Me_2_Be: ja to samo. Jak mi starszy o 15 lat kolega z pracy powiedział, że prawie codziennie siedzi po 1-2h w samochodzie albo basenowej kawiarni to go wyśmiałem xD now I understand
  • Odpowiedz
@Let_Me_2_Be: ja ostatnio szukam różnych okazji na jakąkolwiek podróż autem tylko po to by kogoś odwieźć na miejsce a potem poszlajać się po mieście czekając na kogoś lub wracając do domu (najlepiej w nocy). Może zacznę na Uberze dorabiać. PS gość na zdjęciu to literalnie ja.
Zielonka021124 - @LetMe2_Be: ja ostatnio szukam różnych okazji na jakąkolwiek podróż ...

źródło: gosling

Pobierz
  • Odpowiedz
@Sarza01: Ty serio nie rozumiesz XD chodzi o to żeby pobyć samemu ze sobą, porozmyślać w ciszy, bez zbędnego pierdzielenia. Na siłowni są inni ludzie, muzyka i trenerzy. To wszystko denerwuje i przeszkadza w wyciszeniu. Komfort psychiczny się wtedy liczył, a nie czy mógłbyś w tym czasie zrobić jakąś serię xd
  • Odpowiedz
A ja go pytam to nie wolisz sobie tą 1h jakoś zagospodarować np na siłownię podjechać?

A on mówi że nie i dodał że ma wtedy ciszę i spokój by sobie pomyśleć.


@Let_Me_2_Be: To przykre, bo to oznacza, że gość ma słabą relację z własnym dzieckiem i mało angażuje się w jego wychowanie. Typowy nieobecny ojciec, a potem dziecko będzie miało do niego żal, jak dorośnie i sobie uświadomi co
  • Odpowiedz