Wpis z mikrobloga

Świat to teatr, w którym kurtyna dawno spłonęła, ale aktorzy wciąż grają, jakby ktoś ich oglądał.
Prawda miesza się z kłamstwem tak skutecznie, że już nikt nie odróżnia jednego od drugiego.
Wartości? Zamienione na slogany.
Wolność? Iluzję wyboru między dwoma identycznymi opcjami.
Ludzie biegną coraz szybciej, nie wiedząc nawet dokąd, a ziemia pod ich stopami i tak się osuwa.
Światło nie oświetla, tylko oślepia. Ciemność nie kryje, tylko dusi.
Pytanie tylko kiedy mnie to pochłonie.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niewidka: yesn't bo myślisz, że kiedyś kłamstwa nie było? Np 100 lat temu gdy nie wypadało mieć ciąży przed ślubem więc para w przypadku wpadki musiała myk myk szybko na teraz szukać księdza albo podrzucić dziecko rodzinie do innej wioski i zabrać je z powrotem po ślubie? Albo ten dziwny zbieg okoliczności, że przed wojną masa ludzi rodziła się 1 stycznia? I czy wtedy też było tak wiele opcji do
  • Odpowiedz
  • 0
@FOTEL Kłamstwo zawsze było, tylko zmieniało maski. Kiedyś wstyd przykrywano obrączką i metryką chrztu, dziś filtrami i statusami w socialach.
Wtedy ból pleców od tartaku, dziś ból karku od ekranu.
Różnica polega na tym, że dawniej człowiek wiedział, że żyje ciężko, a teraz wszyscy udają, że żyją lekko.
Zasady się nie zmieniły – tylko dekoracje.
  • Odpowiedz