Wpis z mikrobloga

Jako że żyjemy w najlepszych czasach dla polaków (stwierdziło 5%) bo mamy netflixa wino i iphona.

To policzymy ten obrazek w pełnym realizmie – bez PRL-owej magii „ziemia po babci” i kredytu z PKO na zeszyt.

1. Ile tu jest ludzi i w jakim wieku
Na zdjęciu:
– 3 dorosłych (ojciec ok. 30–35 lat, matka ok. 30 lat, starszy mężczyzna ok. 60–65 lat – pewnie ojciec lub teść)
– 3 dzieci (ok. 3–4 lata, 5–6 lat, 8–9 lat)

2. Koszt wychowania dzieci dziś
Według danych Centrum Adama Smitha koszt wychowania jednego dziecka do 18 r.ż. w 2025 r. to średnio 300–350 tys. zł, nie licząc studiów.
3 dzieci × 325 tys. zł = 975 tys. zł.
Jeśli dorzucisz studia (publiczne + koszty życia w mieście) po 50–70 tys. zł na łebka, to + 180 tys., razem ~1,15 mln zł tylko na dzieci, zanim zaczną same zarabiać.

3. Koszt działki
Tu masz wieś, czyli w latach 80. ziemia w rodzinie. Dziś:
– W Polsce wiejskiej działka budowlana 1000–1500 m² kosztuje od 100 tys. zł (Podlasie) do 300–400 tys. zł (okolice dużych miast).
– Uśredniając: 200 tys. zł za sensowną działkę w zasięgu cywilizacji.
- nie liczymy działki od rodziny bo ludzi na których czeka darmowa działka jest pewnie tyle samo co dzieci przedsiębiorców, nikt nie trzymał 50 lat w biedzie działki dla was.

4. Koszt budowy domu
Dom w tle wygląda na ok. 120 m², budowany systemem gospodarczym, pustaki, strop żelbetowy, dach płaski/stromy.
– 2025: budowa systemem gospodarczym (sam + rodzina) może zejść do 4,5–5 tys. zł/m², czyli ~540–600 tys. zł
– Wykończenie i instalacje: +150 tys. zł (i to minimalistycznie).

Razem: ok. 750 tys. zł na stan „pod klucz”.

5. Edukacja i wykształcenie dorosłych
Wygląda na klasyczną rodzinę robotniczo-chłopską lat 80., czyli:
– ojciec i matka z wykształceniem zasadniczym/zawodowym lub średnim technicznym
– dziadek prawdopodobnie podstawowe + praktyka rzemieślnicza
Dziś, żeby utrzymać rodzinę 2+3 i budować dom bez kredytu, ojciec musiałby mieć kwalifikacje na poziomie wysoce opłacalnego fachowca (spawacz w Norwegii, programista senior) albo właściciela biznesu. Matka – albo dobrze płatny zawód, albo praca w firmie rodzinnej.

6. Podsumowanie finansowe
Koszt odtworzenia tej sceny dziś:
– Działka: 200 tys. zł
– Budowa domu: 750 tys. zł
– Wychowanie i wykształcenie 3 dzieci: 1,15 mln zł
Łącznie: ~2,1 mln zł

Zakładając 10 lat na realizację marzenia, musiałbyś odkładać ~17,5 tys. zł netto miesięcznie.
Przy 20 latach – 8,75 tys. zł netto miesięcznie odkładane regularnie, bez przerw, inflacji czy kryzysów. I to wszystko utrzymując trójke dzieci.

Czyli tak:
W latach 80. to była norma dla przeciętnej rodziny na wsi, bo ziemia i pomoc rodziny były „w pakiecie”. W 2025 to jest projekt klasy wyższej-średniej z solidnym dochodem w top 5% zarabiających.

#dzieci #antynatalizm #antykapitalizm #pracbaza #rodzina #nieruchomosci
kamil-tumuletz - Jako że żyjemy w najlepszych czasach dla polaków (stwierdziło 5%) bo...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 58
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kamil-tumuletz dzisiaj łatwo o telewizor, smartfona, nawet odległe podróże - ale pewne postawy takie, jak utrzymanie rodziny + nieruchomości są totalnie niedostępne dla wielu ludzi; teraz jeszcze łeb podnoszą dzieci hossy w IT, ale za 10-15 lat nikt nie będzie pamiętał o tym chwilowym okienku zarobkowym; wjeżdżamy w neofeudalizm - kto odziedziczy ten będzie miał, a okienko zarobkowe dla reszty będzie bardzo wąskie;
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz: @GomiGomi kazde pokolenie ma jakies okienko zarobkowo, dzieki czemu widac postep. Oczywiscie to co kiedys trwalo 50 lat, dzieki czemu wystarczyla jedna specjalizacja na reszte zycia, dzisiaj zajmuje juz 10 lat. To ta dynamika zmian doprowadzila do aktualnej sytuacji i tak duzego wypalenia spoleczenstwa i problemow psychicznych.
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz: Niestety w latach 80 nie bylo tak kolorowo. Idac Twoim tokiem myslenia to wlasnie osoby z tego zdjecia byly tymi 5% spoleczenstwa. Dwa pokolenia na kawalerce, obce rodziny w domu, ograniczenia metrazu. Brak komunikacji, brak perspektyw, brak pracy, brak paszportow, gospodarka sterowana odgornie.
  • Odpowiedz
@P-v-E zgadza się, to nie jest tempo, z którym sobie organizm ludzki radzi na poziomie fizjologicznym i psychicznym; jedna, druga zmiana zawodu ok; natomiast wchodzimy w erę, kiedy niektóre rzeczy nie są komercyjnie stosowane nawet 5 lat; jak osoba w wiecznym cyklu “edukacji” ma mieć czas i energię na zwykłe życie; dodatkowo budzi to potworną presję - moi trzydziestoparoletni rówieśnicy wyglądają, jak zgredy, a nawet nie piją - są wyniszczeni pracą;
  • Odpowiedz
@P-v-E urodziłem sie w tych latach na początku i nie spotkałem ani jednej podwójnej rodziny w mieszkaniu nigdy - może kwestia miasta (huta katowice to był wygryw wtedy)

Nie twierdzę że takiej biedy nie było, napewno była ale akurat znam to z punktu widzenia dąbrowy górniczej, było ciężko w latach 90 (sam pracowałem za 5zł i to pod koniec) ale młody dzisiaj ma o wiele gorzej żeby się z domu wyprowadzić
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz: jezeli chodzi o sytuacje mieszkaniowa to sie zgodze, ale wtedy nie kazdy mlody mieszkal na swoim, raczej domy byly wielopokoleniowe i zona wprowadzala sie do domu rodzinnego meza (mozna to zauwazyc wlasnie w starym budownictwie, gdzie kazda kondygnacja to osobne mieszkanie z kuchnia). Niestety ilosc dzialek jest ograniczona i nie wystarczy dla wszystkich, dlatego jej wartosc bedzie tylko rosla. Jezeli mowimy o domach na wsi, to czesto byl to
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz: jak widzisz beton robią sami, teraz jest z beczki. Jak w tamtych czasach załatwiłeś cement to kręcenie betoniara immasz za darmo. Modne były cegły z rozbiórki. Na dach papa, zamiast dachówek itd. Teraz też taki bieda dom moznaby tanio samemu zrobić.
  • Odpowiedz
@Petururururu racja - zatem dodajmy czas, czas potrzebny na kombinowanie i zwożenie śmieci musisz odjąć od przychodu, jeśli chcesz tak kombinować to zostają ci długie weekendy na UOP plus urlop raz w roku mnożone przez ryzyko utraty etatu. A na B2B wiadomo, rozkładasz lapka na cegłach z rozbiórki i jeździsz na pace żeby je naruchać i być na daily ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A tak na serio
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz analiza systemowa na podstawie randomowego zdjęcia jakiejś przypadkowej rodziny na jakimś wypizdowie!
Dzięki kapitalizmowi dzieciaki z tego zdjęcia aktualnie mogą spijać śmietankę i odcinać kupony.
W innych systemach ubóstwo było dziedziczone z pokolenia na pokolenie.
Nikt do tej pory nie wymyślił lepszego systemu niż kapitalizm
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz Nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy. To że lewactwo przycichło nie oznacza, że nic nie robi. Co do budowy, to jeszcze dochodzi fakt wykonywanych zawodów. Kiedyś to byli murarze, elektrycy itp. Przyszedł brat i położył instalacje elektryczną, przyszedł teść i pomurował. Były większe rodziny mieszkające na kupie i sobie ludzie pomagali. Teraz tego prawie nie ma i mało kto buduje realnie metodą gospodarską.
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz: przecież wiadomo że nikt tak teraz nie robi, a wtedy dokładnie tak. Chłopa ze szwagrem dwa lata w domu żona nienawidziała jak się budował. Ja ci tylko tłumaczę że nie możesz tak liczyć, że patrzysz na koszt wybudowania teraz domu i porównujesz z wtedy. Jesli chodzi o materiały było taniej głównie z powodów o których ci napisałem.
  • Odpowiedz