Wpis z mikrobloga

@dwieplaze AI mówi, że "się da"

_Przepis na "łososia" z arbuza
Ten przepis ma na celu stworzenie dania o konsystencji i smaku zbliżonych do ryby, szczególnie wędzonej lub surowej, dzięki połączeniu odpowiedniej marynaty i obróbki termicznej.
Składniki:
* Arbuz: duży kawałek (bez pestek) o wymiarach około 10x10 cm, grubości 4-5
  • Odpowiedz
@dwieplaze: Wtedy dopiero zaleje nas fala chorób psychicznych. Brak witamin, minerałów i związków które są tylko w mięsie albo w śladowych ilościach w warzywach
  • Odpowiedz
  • 3
@Viking-: no domyślam się, że wchodzi w grę podobieństwo uzyskane dzięki przyprawom i marynatom takie jak jest w chipsach o smakach: żeberek bbq, kurczaka, czy kebaba. Ale i tak ciągle jeszcze bawią mnie takie odległe zestawienia, jak spód do pizzy z kalafiora i zapewnienia, że lepsze niż oryginał, albo "nie poczujesz różnicy". I łosoś z arbuza wpisuje się w to. Szczególnie jeśli oryginał jest daniem lubianym za dużą ilość węglowodanów
  • Odpowiedz
@dwieplaze: Brzmi to infantylnie, a do tego arbuz łososia nie przypomina, ale musisz przyznać, że ciężko podważyć zasadność argumentu, że możemy i powinniśmy ograniczać maksymalnie spożycie mięsa, skoro mamy taką możliwość. I nie chodzi o to, by kogoś tutaj zmuszać, sam też jem mięso, ale no cóż - weganie mają rację.

Gadanie o braku wartości odżywczych też można sobie darować, bo przeciętny wegetarianin/weganin ma znacznie bardziej zróżnicowaną i zdrowszą dietę,
  • Odpowiedz
@dwieplaze Jasne, ja osobiście w ostatnim czasie często jadam bezmięsne dania (brak mięsa często rekompensuje nabiałem), ale śmieszy mnie to "udawanie". Albo jeszcze mięso, albo nie jesz. "Flaki" z boczniaków są smaczne, ale obok flaków wołowych to nie leżało więc czemu nie nazwać tego zupą z boczniaków...
  • Odpowiedz