Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 222
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dwudziestoletniego pijaczka z perspektywami na życie podsklepowego żula na wsi z tysiącem mieszkańców, doprowadziła do stanu używalności właśnie założeniem rodziny i posiadaniem dzieci.


@Prawdziwy_Oponiarz: czyli chcesz powiedzieć że jesteś tym łobuzem który kocha najmocniej? Piszesz ze wyprowadziła Cię na prostą? To powiedz, pracujesz? Bo jeżeli żona robi trójkę dzieci, pracuje a Ty nie, i do tego Ciebie wyprostowała na prostą to przyznam że ty po prostu masz farta który zdarza
  • Odpowiedz
@Prawdziwy_Oponiarz: Ale przecież posiadanie dzieci to właśnie wyrzeczenie dla kobiety. Jak facet jest spoko i też się zajmuje dzieckiem to także ogromne wyrzeczenia. Znajomi mają dzieci i widzę jak są zmęczeni.

Ja się nie dziwię, że ludzie nie chcą mieć dzieci. Większość nie ma kasy i stabilizacji. Druga sprawa, że jest nagonka na kobiety, że tylko by chciały usidlić dzieckiem, alimenty i nic nie robienie. Zresztą nawet w tym wątku
  • Odpowiedz
@deliver bo nie chodzi o posiadanie dzieci, tylko o bycie mężem i ojcem. Ja podjąłem świadomy wybór, a nie machnąłem sobie dzieciaka. Jesteś już którąś osobą piszącą do mnie o tym i zacząłem się zastanawiać, czy problemem jest to, że ja nie wyraziłem się jasno, czy też to iż dla nie jest oczywistym, jaka jest między tymi działaniami różnica, a dla tych piszących do mnie tej różnicy nie ma. Co o
  • Odpowiedz
@Prawdziwy_Oponiarz: Zazdroszczę i kibicuję życząc wszystkiego dobrego jeżeli twoja historia jest prawdziwa.
Nurtuje mnie jedno pytanie. Skoro masz szczęśliwą rodzinkę to co robisz na wypoku i jeszcze na "przegrywowych" tagach?
To mi się trochę nie spina.
  • Odpowiedz
@Zoriuszka:

Tobie się udało, ale w większości przypadków dzieciak będzie żył w piekle.

No to zależy od człowieka, ale faceci często przez brak celu i motywacji po prostu są na dnie, bo po co się rozwijać.
Rodzina i odpowiedzialność potrafi dać boosta do rozwoju i pracy, żeby zapewnić byt rodzinie. Tylko, że to tylko jakaś część i to bardziej normików, bo łobuz który zaliczy wpadkę czy jakaś Karynka sama go
  • Odpowiedz
@BreathDeath moja żona pracuje w wyuczonym zawodzie od zakończenia studiów, ale ona nie jest reprezentatywnym przykładem, bo to budżetówka. Zapewne pracując w sektorze prywatnym miałaby problemy o których piszesz, z tym że to jest częścią problemu z podziałem ról ogólnie.
Jeśli chodzi o zmęczonych znajomych, to może problem polega u nich na tym, że nie do końca wszystko przemyśleli. Ja pochodzę z wielodzietnej rodziny, jestem najstarszym z czwórki rodzeństwa. Zdawałem sobie
  • Odpowiedz
@deliver jasne, że tak i jestem pewny, że wielu znakomitych Mirków nie ma żony ani dzieci, a spełnia się w życiu, czego im gratuluję. Ja nie jestem człowiekiem ambitnym ani pracowitym. Praca nad sobą przychodzi mi trudno, co tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu o tym jak wiele zawdzięczam mojej żonie i dzieciom. Pozdrawiam serdecznie, przyjacielu.
  • Odpowiedz
@Nowystaryziel doskonale ująłeś sedno sprawy, już wyżej pisałem, że ja nie zrobiłem sobie dziecka, tylko założyłem rodzinę. Podjąłem świadomą decyzję, a nie zostałem złapany na dziecko i nie pisze o sytuacji wpadki, tylko o podjęciu decyzji właśnie.
  • Odpowiedz
@1-1-1-1: Nie mam nic do dzieci, sama raczej planuję mieć, ale śmieszy mnie jak upraszczacie to podejście do rodzicielstwa. Bo przecież kobiety sobie WMÓWIŁY że to same wyrzeczenia. A to prawda, to są wyrzeczenia i poświęcanie praktycznie całego swojego wolnego czasu na długie lata. Jeszcze pół biedy jak dwoje rodziców się angażuje po równo ale wiemy tak z życiowych przykładów że różnie to bywa. Więc sprowadzanie tej decyzji do takiej
  • Odpowiedz
@yerbaamatee ale on tu zaznacza, że to nie kobiety sobie wmówiły, tylko im wmówiono.
Mamy trójkę dzieci, podejmując decyzję o zostaniu rodzicami, dobrze żeby oboje rozumieli swoje role. Rolą matki nie jest tylko sprzątać i gotować, tak jak rolą ojca nie jest tylko zarabiać. Tradycyjny podział ról to nie jest taki schemat. Rodzicielstwo i rodzina to jest wspólna praca, ale też nie jest tak, że nie ma wolnego czasu. Zmienia się
  • Odpowiedz