Wpis z mikrobloga

Czym się kierowaliście przy kupnie pierwszego samochodu? Dużo osób uważa że pierwszy samochód jest "na rozbicie" ale czy faktycznie tak jest? raczej nie planuję szarżować po drogach, tylko bezpiecznie przemieszczać się z punku A do punktu B więc zastanawiam się czy kupić samochód który po prostu mi się podoba, który sobie upatrzyłem i na który mnie oczywiście stać i nie bać się tego terminu "Pierwszy Samochód"
Co myślicie?
#prawojazdy #motoryzacja #pierwsze4kola
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nehro: no ja zauwazylem taka roznice pomiedzy pierwszym a kolejnymi, ze pierwszym nie balem się nigdzie wpierdzielac, nie chuchałem nie dmuchałem, a teraz od kilku lat mam nowe auto z salonu i no uważam czasami az do przesady ;) A to nieoszczedzaniie pierwszego auta przez pare lat sporo mi dało jako kierowcy.
  • Odpowiedz
@Nehro kupuj taki jaki ci sie podoba i na ile mozesz sobie pozwolic finansowo. Dodatkowo z pewnego zrodla abys nie musial wymieniac wszystkiego co kilka miesiecy. Ja na swoj pierwszy wydalem sporo (nie z salonu), bo mial byc automat, to pierwsze, a drugie malo palic i byc bezawaryjnym samochodem. Padlo na Prius 3. Patrzac na ceny samochodow, to wolalem doplacic, niz za 1/3 mniej kupowac Skode Fabie i codziennie meczyc sie,
  • Odpowiedz
  • 0
@wcaleniepchamsiewmultikonto: Ja mam właśnie tak że wole czasem kupić coś droższego, po pierwsze żeby jakościowo było lepsze i przyjemniejsze w użytkowaniu a po drugie bardziej wtedy o to dbam i służy mi wiele wiele lat. Chociaż to też ma swoje minusy, np telefon służy mi już od 6 lat, chciałbym go wymienić na lepszy model ale nadal działa i trochę mi szkoda.
  • Odpowiedz
@Nehro Nowego czy 2-3 letniego ja bym nie kupil jako pierwszy, bo roznie moze byc. Ale ze 40-50 tysiecy na jakis automat w dobrym stanie jak masz, to szukaj speca co sprawdzi dobrze, kupuj i jezdzij komfortowo. Oczywiscie AC do tego najwyzsze. Ja wolalem doplacic, zamiast stresowac sie, ze cos padnie po czasie i ciagle uzeraj sie - a to hamulce, a to jakas pompa, a to cos innego itp. A
  • Odpowiedz
@Nehro bierz automat smialo i nie sluchaj znawcow. Manual to jest dodatkowe utrudnienie, ktore w zaden sposob nie sprawia, ze bedziesz jezdzic lepiej jak nauczysz sie wahlowac biegami. Jest tyle glupich ludzi jezdzacych niebezpiecznie, wiec z manualem tylko bedziesz mniej uwazny, a zdecydowanie lepiej byc skupionym na znakach, pieszych czy kierowcach lub predkosci niz pamietac, ze jak buczy to musisz wrzucic wyzszy bieg, trzymac sprzeglo itp. bzdury.
  • Odpowiedz
Jak moje dzieci bede sie uczyc na prawko, to im najpierw zafunduje prawko na sam automat, a potem jak beda chcieli manuala, to sobie sami zrobia. Zbyt dobrze pamietam moj kurs prawka i ile razy sie stresowalem/skupialem zeby mi auto na skrzyzowaniu nie zgaslo, zamiast skupic sie na tym co wazne, czyli ruchu dookola i tym, co sie dzieje na ulicy
  • Odpowiedz
  • 0
@Boroova: Miałem tak na samym poczatku, nie potrafilem sie skupic na drodze bo uwage poswiecalem na sterowanie samochodem, ale teraz jest juz luz mozna powiedziec ze pewne czynności przychodzą automatycznie.
  • Odpowiedz