Wpis z mikrobloga

#noweauto #samochody #uzywanesamochody #motroyzacja Hej Mirki, czy uważacie, że jest sens kupować za ok. 60k jakieś miejskie (hatchback, coś w stylu skoda scala), które ma 3-5 lat, przebieg powiedzmy do 80 tyś. ?

Obecnie mam autko 15 letnie, blisko 200k przebiegu, na progu widzę wyszło trochę rudej (nie dużo ale początki więc pewnie trzeba by walkę podjąć). Jeżdżę głównie po mieście, czasem jakaś trasa na wakacje typu morze (250km), w rodzinne strony (300km głównie autosrada) itd.

Także pojawiły się myśli o zmianie na auto świeższe. Z drugiej strony widząc ceny nowych aut z salonu trochę szkoda mi kasy, a jak rozumiem auta przez pierwsze 2-3 lata najszybciej tracą na wartości. Stąd kupując taką 3-5 letnią sztukę najszybszy okres utraty wartości mam z głowy, a auto względnie nowe i ekonomicznie to racjonalne? Czy jednak uznać, że nie kupując nowego to nie ma sensu i lepiej dalej jeździć obecnym 15-letnim gruzikiem i wrócić do tematu za 3 lata jak już pewnie zacznie się bardziej sypać?

Obecne to golf V, 1.4 tsi. Liczę, że może te 10-12k bym dostał. To zawsze de facto 60k-10k = dołożę około 50k
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maxi27 Jak się nie wstydzisz (lol) to bym jeździł dalej tym, co tam masz i ewentualnie wypatrywał jakiejś naprawdę dobrej okazji. Skoro wymianie nie towarzyszy zmiana typu auta np. na SUV to osobiście trzymałbym się starego auta.
  • Odpowiedz
  • 0
@KRCZVSK: wstydzić się nie wstydzę. Nawet mam sentyment do tej maszyny, trochę ze mną przeżyła ( ͡° ͜ʖ ͡°) próbuję w głowie ułożyć na ile to fanaberia, na ile lepiej odkładać to w czasie lub może takie momenty faktycznie są warte zmiany
  • Odpowiedz
  • 0
@vieniasn: faktycznie może masz rację i to bardziej 7-8k. A ja z sentymentu wyceniam.
Właśnie się zastanawiam czy warto jeszcze do niego dokładać cokolwiek ale może faktycznie to się ekonomicznie bardziej broni. Jedyne co specem od blacharki nie jestem, do profesjonalnego serwisu nie pójdę, znajdę jakiegoś fachmana ale pytanie czy da radę to podtrzymać żeby np 3 lata to auto przeglądy przechodziło. Dam zdjęcie tego progu gdzie jest ruda -
Maxi27 - @vieniasn: faktycznie może masz rację i to bardziej 7-8k. A ja z sentymentu ...

źródło: 524126637_1265235621992525_5424395497765300115_n

Pobierz
  • Odpowiedz
@Maxi27: myślę że spokojnie coś znajdziesz. Tylko ustaw sobie filtr na auta z Polski, pierwszy właściciel, podany vin, tylko osoba prywatna. Zaoszczędzisz sobie sporo czasu. Kup/pożycz miernik lakieru z ocynkiem, będziesz mógł sprawdzić czy auto miało coś nie tak, zanim zapłacisz za kontrolę u mechanika. Jako że szukasz auta młodego, rozważane modele obejrzyj w salonie i się tam nimi przejedź w miarę możliwości, będziesz miał dobry punkt odniesienia do używanego
  • Odpowiedz
  • 0
@atari666: to prawda lepiej być cierpliwym. Najgorzej się nagrzać na dany model. Z ciekawości jaką masz opinie o autach z salonu używanych z tych programów "toyota pewne auto" "das weltauto" itd. niby droższe i pytanie czy cokolwiek bardziej pewne czy w zasadzie to samo co u handlarza w komisie?
  • Odpowiedz
w zasadzie to samo co u handlarza w komisie?


@Maxi27: tak. Jak szukałem auta to te sprzedawane przez ASO zawsze coś miały za uszami. Za to sprzedawcy nawijający makaron na uszy tak, że Mirek handlarz mógłby się sporo nauczyć :D
Plus taki, że możesz zapoznać się z danym modelem bez marnowania czasu osobie prywatnej :) Ale lepiej wybadać nowe, jeśli rozważasz aktualnie panujące modele.
W pewnym momencie byłem już gotów
  • Odpowiedz
  • 1
ym modelem bez marnowania czasu osobie prywatnej :) Ale lepiej wybadać nowe, jeśli rozważasz aktualnie panujące modele.

W pewnym momencie byłem już gotów kupić nowe auto za 130k (była wyprz bo koniec modelu i stosunkowo dobra cena), ale w ostatniej chwili trafiła się 3 letnia używka z 30k przebiegu za 80k od osoby prywatnej. Jak nowa, dokupiłem jeszcze 2 lata gwarancji w ASO, niepotrzebnie, służy mi bezproblemowo już od 4 lat.


@
  • Odpowiedz