Czy w Państwa odczuciu dopuszczalne jest manifestowanie w przestrzeni publicznej dźwięków związanych z intensywnym oczyszczaniem tylnej części gardła: mam tu na myśli charakterystyczne, donośne grrrr, wydobywające się z okolic nosogardzieli?
Oczywiście, dalsze postępowanie z tą wydzieliną to już kwestia wysoce intymna i pozostawiam ją poza dyskusją.
Niemniej jednak sam akt, a przede wszystkim jego akustyczna ekspresja, zdaje się nie przystawać do norm cywilizowanego współżycia społecznego. Na pewno kłóci się z zasadami savoir-vivre’u.
Czy w Państwa odczuciu dopuszczalne jest manifestowanie w przestrzeni publicznej dźwięków związanych z intensywnym oczyszczaniem tylnej części gardła: mam tu na myśli charakterystyczne, donośne grrrr, wydobywające się z okolic nosogardzieli?
Oczywiście, dalsze postępowanie z tą wydzieliną to już kwestia wysoce intymna i pozostawiam ją poza dyskusją.
Niemniej jednak sam akt, a przede wszystkim jego akustyczna ekspresja, zdaje się nie przystawać do norm cywilizowanego współżycia społecznego. Na pewno kłóci się z zasadami savoir-vivre’u.
@tojestmultikonto: Nieunikniony z natury kaszel pozostaje w pełni akceptowalny pod warunkiem, iż towarzyszy mu przynajmniej elementarna intencja jego stłumienia czy ukrycia. Pytanie jednak jest o głośne odharklanie.
@LeoXIV: Byliśmy w górach, ale nawet nie było jak pojeździć na nartach, bo nie było śniegu (to było w czasie ferii zimowych), ale zamiast śniegu padał deszcz. Pamiętam tylko, że jechaliśmy kolejką linową...
@LeoXIV: Nie ma na to jednej odpowiedzi, jest to nieeleganckie, ale nawet sportowcy jak biegają to często charkają i plują. Poza tym to może być też poważniejszy problem. Tak czy inaczej jest to odruch na wydzielinę spływającą do drzewa oskrzelowego. Przymus odchrząknięcia można czuć nawet po lekach mukolitycznych, a jak się czymś zakrztusisz to też potrzebujesz odchrząknąć, bo zaczynasz się dusić.
Oczywiście, dalsze postępowanie z tą wydzieliną to już kwestia wysoce intymna i pozostawiam ją poza dyskusją.
Niemniej jednak sam akt, a przede wszystkim jego akustyczna ekspresja, zdaje się nie przystawać do norm cywilizowanego współżycia społecznego. Na pewno kłóci się z zasadami savoir-vivre’u.