Wpis z mikrobloga

_O tym jak wszyscy zachęcali mnie do zmiany płci, ale nikt nie sprawdził czy rzeczywiście jestem mężczyzną.

Mam na imię Marlena (rocznik 2003) i zepsułam sobie życie wychowując się na platformie Tumblr, czy innych podobnych. Byłam również mocno uzależniona od Reddita. Na Tumblr przebywałam wśród bardzo dziwnych osób, jak Therianie czyli osoby które wierzą że mają dysforię gatunkową i nie są ludźmi, tylko np. psami lub czymkolwiek innym. Nagrywają oni niepokojące filmy jak jedzenie z podłogi, chodzenie na czterech nogach czy szczekanie. Poczułam się tam naprawdę źle, a tym więcej o tym czytałam, tym bardziej powodowało to mętlik w mojej głowie i niedowierzanie w to jakie wiary duchowe wybierają współczesne nastolatki, gdzie za moich czasów ludzie by tylko kręcili na to głową.

Przez ponad sześć lat dodatkowo myślałam że jestem mężczyzną, do czego zachęcała mnie Pani psycholog, która nawet popychała mnie do tego i mówiła że nie ma nad czym się zastanawiać i trzeba zacząć jak najszybciej. Jednak zauważyłam że społeczność osób transpłciowych jest dość surowa, a niektórzy nawet nie lubią ich samych (osoby niebinarne uważają że nie powinno identyfikować się z żadną płcią, dlatego czasami dochodziło między nimi do kłótni), a także ci ludzie w większości byli zbuntowanymi nastolatkami, którzy nie byli pewni jeszcze do niczego, ale mimo to siedzieli cały czas na Reddicie i wypisywali komentarze. Przez sześć lat udawałam mężczyznę najlepiej jak potrafię, przyjaźniłam się tylko z osobami transpłciowymi i niebinarnymi, a także odtrącałam wszystkich którzy chcieli mi cokolwiek minimalnie wtłumaczyć ze wsłasnego środowiska, ponieważ dla internautowyh wszystko było "nietolerancją", nawet drobne pomyślenie że ktoś rzeczywiście może nie być trans.

Później dodałam post na r/Detrans (subreddicie dla osób które zrezygnowały z transpłciowości) i ludzie tam bardzo mi pomogli. Niestety drugi subreddit o nazwie r/ActualDetrans jeszcze bardziej pogłębił moją depresję, ponieważ to co ja uważałam za nienormalne (ludzi którzy uważają że mentalnie są psami) dla nich było czymś w zupełności normalnym i jeszcze zostałam uznana za nietolerancyjną. Teraz staram się całkowicie odciąć od internetu, a w szczególnie tego amerykańskiego/ogólnego (Polski jest o wiele spokojniejszy).

Wydaje mi się również że odzyskałam spokój wracając do wiary mojej matki- Katolicyzmu i to też bardzo mi pomogło. Jednak to kontrowersyjny temat i nie będę go rozwijała.

#tiktok #reddit #redditgonewild #lgbt #trans #tumblr #tumblrshit #furry #therianie #therian #therianki #pomocy #kobieta #facebook #youtube #wsparcie #opowiadanie #historia #polska #transhumanizm #transblogasek #potrzebujepomocy #wykop
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

do czego zachęcała mnie Pani psycholog, która nawet popychała mnie do tego i mówiła że nie ma nad czym się zastanawiać i trzeba zacząć jak najszybciej


@KochamTotodile: nie wierze w ani jedno słowo, psychologowie zawsze powtarzają że nikomu nie mogą powiedzieć kim ktoś jest, co najwyżej wspomóc eksplorację swojej osoby - rzecz bardzo trudną do zrobienia na własną rękę, gdy ktoś kręci się w miejscu ze swoimi myślami.

społeczność osób transpłciowych
  • Odpowiedz
Wydaje mi się również że odzyskałam spokój wracając do wiary mojej matki- Katolicyzmu i to też bardzo mi pomogło. Jednak to kontrowersyjny temat i nie będę go rozwijała.


@KochamTotodile: A twój ojciec kim był? Bo to zdanie brzmi jak tłumaczenie z jakiegoś amerykańskiego postu, gdzie są setki wierzeń i to jakiś wyjątek, że akurat matka była katoliczką.
  • Odpowiedz