Wpis z mikrobloga

  • 16
@mizoginzwyboru pfff panie, raz pomogłem coś z excelem koleżance, bo w sumie bardzo to lubię, nie, że jakaś ladna 120 kg na oko, no ale dla samej zajawki zrobilem jej jakieś proste formułki, zeby ladnie tabele ogarnąć. Zgadnijcie kto zebrał gratulacje od szefowej, bo tabela taka zajebista. Ona. Zgadnijcie kto dostał premię za to. Zgadliście, nie ja. Nigdy więcej.
  • Odpowiedz
Haha. Ja akurat miałem duży posłuch u załogi. Raz sie zgłosiła klientka zeby jej wnieść szafę 200 kg na 3 piętro. Powiedziałem, że chyba sobie żartuje i sobie niech wynajmie firmę.

No i tak dzięki mnie skończyło się traganie w zespole.
  • Odpowiedz