Wpis z mikrobloga

Ojciec się irytuje, że mam ciągle wentylator na chodzie. Ciekawe czy chodzi mu o kwestie finansowe czy jak. On chyba myśli, że to jakiś potężny koszt, taki wentylator. Kiedyś w sumie raz o tym mówił, ale nie chciało mi się wtedy liczyć i się mądrzyć, bo on swoje lepiej wie i tak.

Dzielimy się rachunkami, ale jak to taki problem, to mu kur&a dorzucę te 3 grosze za godzinę pracy, rany xD No chyba tak zrobię, bo inaczej będzie chodzić i się buzować i robić jakąś nerwówkę na chacie o kilka groszy.
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PiersKurczaka: ależ mnie zawsze wpieniało zanim się wyprowadziłem jak cokolwiek chodziło na prąd to trzeba było stawać na głowie żeby wyłączać - wiatrak stawiany na parapet wieczorem żeby wychłodzić pokój zimniejszym powietrzem z dworu? Fanaberia. Włączone górne światło? Po co ci jak przy komputerze siedzisz. Zostawione światło jak wychodzi się z pokoju dosłownie na chwilę? Będziesz bulił za prąd. Komp zostawiony włączony żeby ściągnęło się coś dużego (czasy rapidshare'a i
  • Odpowiedz
  • 38
@shiverr dorzuc do tego oszczędzanie wody do kąpieli (najlepiej się myć w 3mm wody) przykręcanie kaloryferów i masz wypisz wymaluj mojego statego. Stracone pokolenie, chłop ma kupę kasy na jakichś lokatach a dalej oc płaci na raty bo wtedy mniej musi na raz wydać xD ja nie wiem czy oni jakiś kurs januszostwa kończyli obowiązkowo przed maturą
  • Odpowiedz
@PiersKurczaka ahh pamietam jak z matka mieszkalem i sie dorzucałem do rachunków. Kłótnie były, ze mały wiatrak pokojowy chodzi gdy „nie jest tak gorąco”(godziny popołudniowe, okna od południa, środek lata, 30 stopni, a do tego zero drzew, które by dawały cień, a ona okna od wschodu). Teraz wiatrak(30w) sobie chodzi od rana do wieczora - bo może. Miesięcznie to kosztuje max kilka zł, ale za to jaki komfort psychiczny ( ͡
  • Odpowiedz
@PiersKurczaka: Skoro Ojciec ma pretensje do Ciebie w tej kwesti to niech Ci da kosztorysz tego wiatraka, ewentualniue sam to zrób i się dostatecznie rozliczaj. Tak szczerze to rozliczanie się o wiatrak w wspólnym gospodarstwie domowym jest dziwne, przynajmniej u mnie bo to błachostka.
  • Odpowiedz
@PiersKurczaka: kufa jestem ojcem boomerem i jak się już czepiam dzieciaków to o to, że nie chce im się podnieść rolet i siedzą w dzień przy zapalonym świetle i nie dlatego, że mi żal tej złotówki więcej za prąd, tylko uważam, że to jakieś chore w dzień siedzieć w zaciemnionej norze jak zombi przy sztucznym świetle.. Ale, żeby żałować kilku groszy na to, żeby się dzieciak schłodził wiatrakiem to już
  • Odpowiedz
@Smarek37: O ile jeszcze siedzenie przy sztucznym świetle gdy dostępne jest dużo lepsze naturalne ma sens. O tyle dyskusje o wiatraku już takiego sensu nie mają.
I to często nie jest tak że chodzi to cały miesiąc, tylko gadanie zwykle (u mnie) było że chodzi jak wychodzę na chwilę z pokoju do kuchni/łazienki.
Liczenie ile to zużywa nic nie dawało, płacenie całego rachunku za prąd też nic nie dawało bo
  • Odpowiedz
@pikru: liczyłem, wentylator ciągnie ze 20 W na najniższych obrotach (tak strzelam, ma 50 W i trzy poziomy, no to ile on może ciągnąć na pierwszym, góra 30), a ceny za kWh możesz sam sprawdzić

W przybliżeniu masz 1,50 zł za 50 godzin włączonego wentylatora
  • Odpowiedz
@PiersKurczaka: kiedyś starym chciałem wyjaśnić na papierze to rozrysowane z prostymi odliczeniami ile kWh co bierze x stawka

" No może tak jest, ja nie wiem"

KUUUURRRRWWWAAAAAAA

dlatego trzeba mieć w------e na nich
  • Odpowiedz
uważam, że to jakieś chore w dzień siedzieć w zaciemnionej norze jak zombi przy sztucznym świetle


@Smarek37: Nie chodzi o nagrzewanie się pokoju? Sam mam w lecie zasłonięte gdzieś od 10 do 17 jak mi świeci. Za to na noc odsunięte zostawiam, bo lepiej mi się wstaje jak się obudzę i jest jasno.
  • Odpowiedz