Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@electroN: jestem pedalarzem, tez mnie to wrukwia, nawet jak nie mruga tylko świeci, przeważnie baby tak jeżdżą
inną bolączką jest jak jedziesz sobie ddr i mijacie sie, to te debile zamiast zjechac jeden za drugiego, to cisną cala szerokościa ddr
  • Odpowiedz
@electroN: to samo w stosunku do "ludzi latarni morskich" jedzie taki imbecyl z lampką 10 000 lumenów, bo on musi być widoczny i bezpieczny, tak że w sąsiednim województwie go widać...wyjebongo na innych użytkowników drogi, niech giną, ważne, że ja widzę.
  • Odpowiedz
@jagodowy_krol:
Nie jesteś, z mrugającą lampką trudniej ocenić odległość oraz łatwo uznać, że to ktoś daleko za krzakami jedzie. W bonusie, już dwa razy mijałem się "o włos" z mrugającym baranem jadącym bliżej środka DDR bo jak to cholerstwo oślepia to i pozycji nie idzie ocenić.
StVZO jest naprawdę dobrze przemyślanym standardem i nie bez powodu zabrania mrugających świateł.
  • Odpowiedz
@Aramil hak dla mnie może mrugać, byle nie oślepiało. Mrugająca jednak bardziej przyciąga uwagę a na rowerze nie wsadzisz tyle mocy co ma samochód, żeby z linią odcięcia było dość widoczne
  • Odpowiedz
@electroN dodałabym jeszcze mrugajace reklamy wyświetlane wszędzie i lampki choinkowe. Jest środek wakacji a, ktos ma w, oknie fioletowe mrugajace światło. Jak można wytrzymać przy takim powtarzającym się wzorze mruganie 2 x wolno 10 x szybko szybko
  • Odpowiedz
@electroN dodałabym jeszcze mrugajace reklamy wyświetlane wszędzie i lampki choinkowe. Jest środek wakacji a, ktos ma w, oknie fioletowe mrugajace światło. Jak można wytrzymać przy takim powtarzającym się wzorze mruganie 2 x wolno 10 x szybko szybko
@adrekw13 fajne są też takie bhp szelki zielone z od blaskiem masz na plecach wielki odblaskowy X,
  • Odpowiedz
  • 15
@electroN @TobiaszSuchy "bo mnie bardziej widać", debile nie wiedzą, że właśnie gorzej widać.

Inna sprawa, że jak oni sami z tym jeżdżą. Ja jak jechałem to raz niechcący włączyłem mruganie. O mało się nie zabiłem, bo raz pali po oczach a raz ciemno i nic nie widać - jakbyś na ślepo jechał.

Chyba że zamiast na drogę, to ustawią w kosmos. Wtedy nie ma się od czego odbijać i ich
  • Odpowiedz
@electroN: Gdybym mógł, dałbym ci 10 plusów. Jeżdżę na miejskim rowerze elektrycznym i prawie codziennie spotykam jełopów z mrugającymi lampkami. W ciągu dnia ujdzie, ale wieczorem i w nocy muszę prawie się zatrzymać do zera i poczekać, aż jełop przejedzie, bo tak oślepia, że nic nie widzę. Jak zwrócisz uwagę, to pojawia się agresja. Nie dość, że mrugają, to jeszcze zauważyłem, że te lampki specjalnie ustawiają do góry zamiast skierować
  • Odpowiedz